K-8-C-I K-R-8-K

Miałem wczoraj urodziny.

Ani wesołe, ani smutne, takie sobie.

Ale chmura urodzinowa się fajnie prze-chadza-ła po niebosłonie nad Wisłą i Wawelem.

Z telefonu, więc trochę rozpiętość tonalna słabsza itd. – w pełnej wielkości można zobaczyć tutaj.

I będzie też – w ramach testów sprzętu nagrywającego – krótkie wideo.

Bardzo niedługo.

Mała podpowiedź:

To zbliża się na łapkach kota! – –

Nad Grunwaldem – cz. 6

Jednak spotkamy się jeszcze z tym cyklem – w odc. 7 – zmieszczenie wszystkich pozostałych istotnych (i jakże gęstych treściowo) fotografii w jednym odcinku byłoby bardzo obciążające. I tak gęstość tego materiału i to, że nawet na jednej fotografii czasem jest wiele miejsc i detali do analizy, powoduje, że też zastanawiam się nad jeszcze innym sposobem prezentacji, który pozwoli zachować dalej wyczulenie na pojawiające się kształty i symbole, a nie znieczulić nadmiarem..

W tym odcinku też pokażę na przykładzie jednej fotografii – w jaki sposób (mniej więcej) przygotowuję fotografie, aby uwydatnić kształty i formy. Oczywiście nic nie jest zmieniane, ale jest podciągany kontrast i tym podobne parametry – w celu łatwiejszego zauważenia tego, co i tak znajduje się od początku na zdjęciu, tylko jest mniej widoczne, mniej kontrastowe, zamglone. Będzie można zobaczyć fotografię – prosto “z aparatu” oraz – jak uwydatniane są szczegóły.

Także tutaj, jak zwykle, podaję link do obejrzenia fotografii w większym rozmiarze, ale tym razem – także do fotografii w pełnej rozdzielczości (są to pliki JPG – o wadze ok. 7-8 MB, utworzone z plików RAW aparatu cyfrowego).

Tutaj: większy rozmiar.

Tutaj zaś: pełna rozdzielczość.

Tutaj można zobaczyć jak fotografia podlega stopniowej obróbce,
w celu uwydatnienia szczegółów:

A tutaj galeria w wordpressie:

Mapka

A to taki wpis techniczny, który można pominąć.

Wrzucam tutaj pewną mapkę, która może nic nie znaczy, a może się jednak kiedyś przyda.

Trafiła do mnie w 2018 r. , trochę przypadkiem.

Trudno powiedzieć..

Liban, Syria, Izrael..

Pora zakończyć prezentowanie “spod/nad Grunwaldu” bo się zrobił zbyt długi cykl, więc w następnym poście – ostatnia, 6 część, z konieczności bardzo obfita.

Tymczasem chciałem pokazać kilka widoków z pogranicza Izraela, Syrii i Libanu.

Fotografie wykonane w styczniu 2019 r., oczywiście osobiście : – ) (maseczka?)

(taki żart – nawiasem mówiąc – to depersonalizacja trochę także, sprytnie to obmyślone dla krów to ajdi)

I jeszcze pokaże (starego, ale jarego) Kota z miasta kabalistów (Safed), którego użyję jutro w niecnym celu..

M

Nad Grunwaldem – cz. 5

W każdym radzie warto powiedzieć, że NIGDY nie należy wciągnąć się w WOJNĘ!

Nie jest ona nigdy żadnym rozwiązaniem.

Z sensownych źródeł wiadomo, że PKB w USA spadło ostatnio ponad 1/3.. To – nie tylko zamieszki – oznacza, że ten kraj czeka największy, bolesny, niewidziany dotąd na świecie kryzys.
W takich sytuacjach wyjściem jest.. wywołanie globalnej wojny (jeśli jeszcze do tego ma się tak przekarmioną podatkami i narkotykami posłuszeństwa armię) ..

Fotografie jak zwykle w większym rozmiarze – tutaj.

Informacje, Opóźnienia, Strona Pleoroma.com, Strona Znaki na Niebie (Signsinthesky.net) itd.

Zamiast kolejny raz przepraszać (!?) za opóźnienie, może lepiej będzie (i sensowniej) gdy po prostu wyjaśnie, skąd opóźnienia się biorą.

Pierwsza przyczyna jest prozaiczna – wszystko robię sam (póki co nie pojawił się, nie został “zesłany” / spotkany żaden współpracownik, który mógłby odciążyć z choćby częścią projektów – a robione są też takie, których zupełnie nie widać – nic z nich nie jest pokazywane, dopóki nie zostaną ukończone) – i trudno wyrobić czasowo.

Drugi powód jest taki, że w zasadzie cały czas nie jestem sam pewien i się waham – jakie informacje podane teraz, bezpośrednio i bez owijania w bawełnę, tudzież metaforyzowania, mogą być naprawdę pomocne dla Szerokiego grona Odbiorców, a jakie raczej mogą, przynajmniej na tym etapie jeszcze, zaszkodzić, zrazić..
Tutaj niestety, niewiele mam wskazówek, bo pytania, komentarze czy sugestie – tak tutaj na blogu, czy gdzie indziej (jak choćby w grupie “Znaki na Niebie” czy na profilu FB Marata Dakunina, czy też na stronie fb Pleoromy) są bardzo rzadkie..

Przypomnę jeszcze może link do kanału PLEOROMA na YouTube – jest tam już w tej chwili kilka chyba bardzo ciekawych klipów i filmów!

Sam jednak liczę też, że wnet się coś mi na tyle wyjaśni, że już nie będę się co do tego wahał.. – w każdym razie wiem, że potrzebna jest cierpliwość.
Cierpliwość, wytrwałość jest bardzo ważna.

Przepraszam (jednak) zatem (także siebie) za opóźnienia – i myślę, już bez podawania kolejnych konkretnych dat, że jednak – do końca Sierpnia, .. być może do końca lata kalendarzowego wypełnię już te obowiązki, także co do zakresu podstawowej informacji.
Na stronie Pleoroma nie chcę publikować informacji i danych cząstkowych, jak tutaj dzieje się w danych wpisach (na blogu – bl8g.pl), chciałbym od razu – jeśli zapowiem, że strona (www.pleoroma.com) już działa – by były na niej przynajmniej podstawowe wiadomości, ale z całego spektrum zagadnień, które chciałem poruszyć, by była to już informacja podstawowa, ale kompletna.

Z najbliższych dniach opowiem może trochę o pracach, które są póki co niewidoczne (na tyle, by nie zapeszyć) a także poruszę może tutaj pewnien istotny wątek informacyjny, a będzie to wątek dotyczący ODŻYWIANIA SIĘ (nie chodzi tutaj o dywagacje na temat właściwej diety..).

Nie wiem – czy ktoś z Was (na pewno) zauważył, że dość często w “znakach na niebie”, czyli w układach chmur itd. pojawia się motyw “zjadania”, “jedzenie” – połykania, otwartych, wyszczerzonych “gęb”, pysków itp.
Tak więc właśnie ten wątek poruszę – i podam kilka istotnych i ważnych informacji na ten temat.

Tymczasem, jeśli tylko Ktokolwiek miałby jakieś pytania, sugestie (czy zażalenia) i krytykę – będę bardzo wdzięczny za przekazanie ich – najprościej chyba – tutaj, w komentarzu (nie trzeba się do tego logować, a dane można podać anonimowe..).

M

Pod (Nad) Grunwaldem – cz. 3

I część 3

Wszystkie fotografie można, jak zwykle, obejrzeć w większym rozmiarze (tutaj).

Natomiast gdyby ktoś był zainteresowany istnieje możliwość przesłania fotografii w oryginalnych rozmiarach (zwykle są to fotografie o rozmiarze ok. 40 Mpx).

fotografia koloryzowana – jeśli cokolwiek byłoby zmieniane w dokumentalnej fotografii – to zawsze jest to zaznaczone – jak tutaj

Ten, kto widzi, nie ma powodu do strachu!

Ten, kto widzi, dostrzega, jest czujny – jest w korzystnym położeniu. Odbiera informacje, znaki, jeśli są ostrzegawcze – to spełniają swoje funkcje, właśnie przez to, że alarmują.

O wiele lepiej jest widzieć- niż nie widzieć.

O wiele lepiej jest “się przejąć” niż “olać”, “nic nie poczuć”, nie zauważyć.

Ci, którzy widzą i przywiązują do tego wagę – będą potrafili się obronić!

Informacja, wiedza, widzenie tego co ważne (nawet wśród zwyczajnego wydawałoby się – nieba, okoliczności, codziennego otoczenia) – OCHRANIA!

Ignorowanie tego, banalizowanie, wyśmiewanie, olewanie – to przyczynia się do ignorancji – i stwarza zagrożenie – takiej postawy się właśnie należy wystrzegać!

Pod wpisem krytykującym postawę przysłowiowego Strusia (tutaj)

pojawił się komentarz, Anonima:

“Ludzie w obecnych czasach są tak zabiegani, napędzani ak trybiki, że ukąszenie w kuper staje się w tej sytuacji mało odczuwalne…nie każdy czy to ze zmęczenia czy ogłupienia pędem spojrzy na drzewo czy niebo.Staram się nie ulegać tej machinie chaosu ,to pozwala na dostrzeganiu tego co niewidzialne, ale i tak największą ochroną przed złem jest dla mnie Duch Święty. To, że człowiek widzi nie oznacza ochrony przed złem…”

Dziękuję bardzo za komentarz!

Tak, zgadzam się, to, że się widzi, nie oznacza automatycznie ochrony przed Złem!

Ale – to chyba pierwszy warunek tego, by można w ogóle jakąś obronę powziąć, by się przygotować.. Trzeba najpierw cokolwiek się dowiedzieć, jakiekolwiek zagrożenie zobaczyć, prawda?

A jak postąpiłby Duch Święty, gdyby chciał nas ostrzec?

Czy – jeśli wszystko może – nie mógłby – choćby ostrzegać nas przez znaki w chmurach?

Co jest symbolem Ducha Świętego?

Gdy pewnego ranka bardzo się trapiłem, wyszedłem na schody od tyłu domu, i przypadkiem – gdy robiłem zdjęcie – lecący ptak (gołąb?) zawiesił się w tym samym ułamku sekundy w takiej pozie – z wypiętą piersią.
Na tej fotografii być może wyraźniej widać w tle – symbol Opatrzności
tutaj zaś, pojawia się, wg mnie, także symbol Serafinów

Fotografie są do obejrzenia w większym rozmiarze – tutaj:

Duch w Niebiosach

Ostatnia fotografia w jeszcze większym rozmiarze – można zobaczyć Tutaj.