Zaćmienie umysłowe i mary przeszłości oraz Spektralna Teoria Boga, Duszy i Świadomości

Tak, te Mary to się tutaj nieprzypadkowo pojawiły..
Ale nie będę tutaj pisał o Mary, Marry Lou.

Skończył się sierpień i przestało mi się w miaro jasno myśleć i celować.

I co jeszcze?
Ano, zbyt kontemplacyjne mam w takich okresach podejście do Wszystkiego –
a za mało aktywne.
Chcę (muszę – skasowane po namyśle) się poprawić! (dopisane 21.09. a poprzednie bluźnierstwo skasowane)

To co było, jest i będzie – i że trzeba (należy) aktualizować potencjalne.
Ku najwyższemu Dobru Wszystkiego.

obraz olejny, chyba 1997 rok


Może nie jest to, aż tak, że ktoś mi w głowie zdalnie grzebie i nie tylko myśli moje – znając – odpowiednie podrzuca, ale i odpowiednie nastroje wywołuje, jak tutaj – w syntetycznej telepatii :

Masakra, nie?
A przecież wypowiadający się jest dość wiarygodny..
Poza tym pasuje mi to z doświadczeń osobistych, do tematu mar.. (czy też Marry).

Nie wiem czy do końca słusznie robię, ale może z tego jakiś pożytek będzie i ktoś się zacuka albo się komuś coś skojarzy..
W każdym razie w latach 2013-2014 miałem dość znaczne zaćmienie umysłowe (i nie tylko) i zacząłem konstruować (przemyśliwać) oraz notować m.in. taką teoryjkę, którą nazwałem “SPEKTRALNĄ TEORIĄ BOGA, DUSZY i ŚWIADOMOŚCI”.
Miałem to udoskonalić, poprawić błędy i literówki, rozwiązać kilka istniejących tam niewyjaśnionych dylematów i ogólnie rozszerzyć. Jeszcze nawet w 2016 roku się zastanawiałem, czy do tego nie wrócić. W końcu jednak zdecydowałem, że choć pewne przesłanki były słuszne a nawet prawdziwe, to całościowo ta teoryjka szła w złym kierunku i poza tym szkodliwym.
Będąc wynikiem zaćmienia umysłowego.
Ale, teraz tak pomyślałem, warto to, z odpowiednim oczywiście zastrzeżeniem i przestrogą, przypomnieć, w tym kontekście, że teraz pewne ślady zaćmienia umysłowego się pojawiają, po tym lecie.. Muszę sobie z nimi jakoś poradzić.

Tak więc, może się to przyda choćby do tego, by prześledzić pewnego rodzaju skrzywienia ..
Nie poprawiona, z literówkami i ogólnie wstyd pokazywać, ale z wszystkimi tymi zastrzeżeniami pewne dwa, trzy akapity może tam warte są przypomnienia, w tym ogólnym pomieszaniu. Można zobaczyć np. tutaj TEORIA SPEKTRALNA NOTATKI i WYKRES- PDF

tak, żeby coś przeczytać, można zobaczyć – prawy przycisk – pokaż grafikę

Lub też ten schemat większy czytelny można zobaczyć tutaj.

Szukałem takiej ładnej okładki spektralnej, którą kiedyś zrobiłem, ale
nie znalazłem, jak znajdę, to wrzucę, domeny gdzie się pisało (Np. portal
liternet.pl – nie działają).

A teraz to wrześniowe, przedjesienne, pomieszanie mi po przebudzeniu się z mary sennej, takie podsunęło myśli:

Dusza istnieje na wszystkich (7) poziomach istnienia,
natomiast to, co przeżywam teraz jako wcielenie jest określonym wycinkiem spektrum świadomości.

Stąd też istnieje możliwość (pewna i pod pewnymi warunkami)
kontaktu – w dół i w górę (rozmowa z naturą, łączność
z aniołami, Źródłem).

Nastręczało się pytanie: Dlaczego jestem tu gdzie jestem i widzę to, co widzę,
wiem i doświadczam tego, co wiem i doświadczam – czyli
pytanie o to, dlaczego jestem akurat w danym wycinku spektrum
i ten przeżywam?

Zróbmy eksperyment myślowy i przyjmijmy, że to, kim jestem, i jaki jestem, jest tym aspektem (tymi aspektami) duszy, które muszą się jeszcze doskonalić.

I na teraz, w tym przed-jesiennym pomieszaniu, to mi wychodzi, że głównie chodzi o to:
– pomieszanie (praca nad koncentracją na celach), dyscyplina
– lenistwo, rozproszenie
– eliminacja podrzucanych negatywnych schematów myślowych i …nastroju (łatwo powiedzieć!)
– ze sferą obsesyjną (uczuciową) mniej – ale może ktoś bardziej nad tym powinien się skupić?
No bo, w sumie, piszę – dla siebie też, ale nie tylko..

Poza tym, polecam posłuchać to tutaj:

Facet poza fajną ironią i ładnym tłumaczeniem dualizmu (początek)
interesująco odpowiada na mój stary dylemat: co na poziomie gdzie
nie istnieje czas (czas jest iluzją) porządkuje rozwój/ewolucję:;odpowiada na to prosto ;
jest to po prostu przyrost wiedzy (rozumienia) .
Nie wpadłem na to wtedy.
Ten materiał można uznać za naprawdę pożyteczny, tak mi się wydaje, wg mojej wiedzy.

Dodaję jeszcze taki tekst: skądś go sobie skopiowałem (?) i zapisałem w notatniku, można powiedzieć, że koresponduje w pewnych aspektach z tym, co piszę wyżej, ale ZA NIC NIE MOGĘ SOBIE PRZYPOMNIEĆ – co gdzie jak – sprawdzałem w google i też jakoś nie wychodzi. Wrzucę go jednak, dla eksperymentu:

To konkretne "Ja" które podróżuje teraz…nawiązanie:
Dusza jest owocem z którego wzrasta Nasienie Świadomości. Inaczej dusza która sie rozwija zgodnie z Boskim Planem Stworzenia staje się dojrzała. I juz dojrzała dusza nie wciela się cała w Materię a jedynie wciela swój aspekt ten który jeszcze wymaga pracy. Ma to tez role ochronną czyli to co duszy niedojrzałej zapewnia właśnie portal organiczny ( Para Rodzicielska).

Można to też inaczej nieco wyjaśnić, po prostu eksperymenty genetyczne mogą stworzyc ciało ale nie stworzą duszy bo dusza jest ZRODZONA a nie stworzona i cała ta historia grzechu pierworodnych sprowadza się do zablokowania portali z duszami inaczej KRADZIEZY DUSZ BOGA.

Jeśli ciało powstało z powodu ducha, to cud; jeśli duch dla ciała, to jest cud cudów. Ale dziwię się temu: jak tak wielkie bogactwo zamieszkało w tej nędzy...

Zrozumiałam także, że gadzie istoty są ważną cechą oraz częścią Planu Najwyższego. Wykonują swoją rolę w specyficzny sposób. Są inteligentne, sprytne, wyślizgujące się, jak na węże przystało, skore do manipulowania tymi, którzy się ich zabobonnie boją, lub wierzą w nie jak w potężne, straszliwe, wszechmocne bóstwa. W ten sposób utrzymują w świecie lęków i samopotępienia mnóstwo duchów zbrodniarzy, samobójców, ofiar nie potrafiących przebaczyć swoim katom… są niejako dozorcami piekła

Please follow and like us:
error0