Lwy

Sytuacja w pewnej mierze (mat._) jest krytyczna więc przywołałem Lwy.

I have worked 3 last years collecting signs in the sky and
Pleoroma based only on my private funds which now gone.
Some critical issues have occurred.
I am showing clouds forming Lions now with hope to find the solution.

Lion head above

Muszę dzień w dzień pracować by zmienić s. Proszę o dobrą myśl.

I have to work and maybe I will find any solution. Please have a good thought.

Marat Dakunin

Mat

Co nas łączy? – dla Wszystkich Samotnych i Niezrozumianych

Postanowiłem dokonać re-printu niejako mojego pisania sprzed 2 lat, na starym, zakończonym, ale ciągle dostępnym blogu psychologiczno-ezoterycznym.
Być może wygodniejsze będzie, gdy te treści pojawią się także tutaj. Zatem:

Święta, mimo WSZYSTKO [tutaj wiadomo o co chodzi jak ciężko waży to wszystko]
to czas magiczny, czasem także – i przez to łączenie ludzi, choć bywa i na siłę – ale nie o to tutaj chodzi – czas magnetyczny.

Zadajmy zbyt naiwne i wyświechtane wydawałoby się pytanie:

– dlaczego pewni ludzie się, czasem, niby przypadkiem poznają, niby przypadkiem na siebie trafiają

Rozważmy wpływy Świata na nas i innych.

Wszyscy poddani jesteśmy tego rodzaju wpływom (ugniatającym, ucieśniającym, ogłupiającym, demotywującym, demoralizującym) i od nich nie uciekniemy,
we współczesnym świecie to niemożliwie. Co prawda właśnie dlatego, kiedyś,
ci ludzie, którzy chcieli poznawać swoje wnętrze i rozwijać ducha,
udawali się w ostępy, stawali pustelnikami, czy tez wstępowali do wspólnot, które żyją wg pewnych ścisłych reguł, w tym w odosobnieniu, pewnym oddaleniu od tych wszystkich wpływów Świata Codziennego
i Normalnego życia.
Ale zadaniem na teraz, szczególnie w tej epoce i sytuacji która nastała, jest właśnie pozostanie w świecie, a wybudowanie sobie swojej pustelni czasem jedynie w sobie.

Jednak, choć widzimy, że Inni ludzie, bardziej lub mniej łatwo, ale poddają się tym wpływom świata, które dostrzegamy, jako dominujące, w tym nawet nasi bliscy, członkowie rodziny, koledzy czy przyjaciele, to bywa tak, że my mamy
z tym jakiś problem, nie potrafimy w pewnym sensie pod tym względem „zmądrzeć” i dalej np. w pewnych sytuacjach, wbrew obserwacji i wbrew interesowi, co by się nam bardziej, społecznie, nie tylko materialnie, opłacało, trudno nam się całkowicie poddać wpływom i schematom Świata; jednak, w roli zawodowej, często mówimy coś zupełnie szczerze, coś prywatnego, bo coś nam mówi, że nie powinniśmy tego pomijajać, nie nakładamy pewnej maski, albo nie potrafimy kogoś oszukać, oczywiście nie mówiąc tutaj o łamaniu prawa,
ale po prostu ewidentnie skorzystać na czyjejś niewiedzy, sprzedając mu rzecz tanią, znacznie drożej, czy nic nie wartą, tanio, ale zawsze. To tylko drobne, śmieszne wręcz przykłady.

Dlaczego coś trzyma nas „na dystans” od tych wpływów Świata, skoro widzimy, że dostosowanie się do nich byłoby z pewnością, nie tylko mateiralnie, także psychicznie, ba całościowo: wygodne, nawet mądre?

Często nie potrafimy nawet sami sobie, nie tylko innym, na pytania o to, jeśli zostanie zadane, czemu jesteśmy np. takimi naiwniakami, albo dlaczego nie jesteśmy jak normalni „sprzedawcy” czy normalni „uczniowie, normalni „nauczyciele”, rodzice, lekarze, prawnicy?

Zwykle czuje tak bardziej nasze „serce” – mniej sprawnie potrafimy to nasze podejście „zracjonalizować”. W rzeczy samej, tak jest, że gdy chodzi o oszukanie
i samooszukanie siebie, najgroźniejsze zresztą, to człowiekowi łatwo przychodzą do głowy różne kombinacje myślowe, racjonalizacje, wysłowienie się. Zaś gdy chcemy przekazać pewną „prawdziwą prawdę” o sobie, trudno znaleźć czasem odpowiednie słowa i przekazać je ułożone w racjonalną myśl, zdanie, wypowiedź.

Tyle moich – klarownych aż do przesady może (kiedyś, ale teraz
sądzę – niesłusznie – woliłem sprawę niedoświetlić, niż prześwietlić)
wyjaśnień wstepnych – a pod spodem już bezpośrednio GNOSIS.

(…)

Sprawdźmy teraz, z praktycznego punktu widzenia, jak człowiek może osiągnąć ezoterycyzm (ezoterykę), to znaczy, że będzie mógł pracować nad ustanowieniem stałych połaczeń [swoich centrów: uczuciowe, intelektualnego, motorycznego – woli]  co uczyni jego ewolucję (zatem: pozytywny rozwój, osiągnięcie możliwości, stanie się człowiekiem, nie tylko potencjalnym) możliwą.

Spójrzmy na ten bardzo ważny diagram, który wyraża wiele znaczeń,
będziemy tutaj musieli ograniczyć się do niektórych.

Czarne strzałki reprezentują wpływy wytwarzane przez życie (świat)
– przez nie same, jest to pierwsza różnorodność wpływów, którymi
człowiek jest otoczony. Biegną one w różnych kierunkach, czasami
jakby się znoszą (bo przeciwnych), są jak widzimy gęste prawie we
wszystkich punktach koła, które może uosabiać całość życia, Świata
w którym żyjemy.

Jak w przypadku całej promieniującej energii w Naturze, ich efekt
jest odwrotnie proporcjonalny do kwadratu odległości. Te różne wpływy
w danym momencie „pchają” czy też zatrzymują – jednym słowem,
wpływają na działania, zachowanie, czyny człowieka, w  danym miejscu,
czasie, danej sytuacji.

Zestaw wpływów „A” składa się na Prawo Przypadku .

To jednak, że często strzałki są skierowane w różnych kierunkach
czyni ich naturę tak naprawdę iluzoryczną, choć ich wpływ jest jak
najbardziej realny.

Białe koło reprezentuje CENTRUM Ezoteryczne, zlokalizowane
na zewnątrz tego generalnego Prawa Przypadku

Tutaj przypomnijmy sobie, co pisałem o centrach ezoterycznych: są szkoły, które przechowują ZNACZENIE (..).

Białe strzałki reprezentują wpływy „B”. Są one „wrzucone” w to „wirowisko” świata i pochodzą z pewnego centrum „nadawczego” – w odróżnieniu od strzałek wyrażających wpływy „A”, których była mowa wyżej, są one skierowane wszystkie w jednym kierunku..nie znosza się wzajemnie, nie prowadzą do przeciwieństw. Wszystkie one tworzą coś w rodzaju pola magnetycznego.

Podczas gdy wpływy „A” tak naprawdę neutralizują się wzajemnie i prowadzą człowieka w kółku i do nieosiągnięcia tak naprawdę niczego, wpływy „B” reprezentują pewną rzeczywistość i pewien możliwy do osiągnięcia cel.

Mały okrąg z cieniowanymi liniami reprezentuje człowieka, który na tym diagramie, jest przedstawiony w izolacji. Cieniowanie linie wskazują na to, że początkowa natura człowieka jest mieszana, niejednorodna.

Jeśli człowiek spędzi życie nierozróżniając wpływów A i B,
niejako mechanicznie, będzie prowadzony przez Prawo Przypadku,
i nawet, co oczywiście się zdarza, jeśli zrobi „karierę” w codziennym, wiatowym rozumieniu tego słowa, tak naprawdę nie dosięgnie żadnej prawdziwej Rzeczywistości.
A na koniec „ziemia wróci do ziemi”.

W życiu każdy poddawany jest swego rodzajowi testowi – konkurencyjności.
Jeśli rozpozna wpływy „B” i za jakąś przyczyną wydadzą mu się wartościowe, jeśli nabierze ochoty, by podążać jednak za nimi, by lepiej je przyswoić, jego mieszana natura powoli zacznie ulegać pewnym przekształceniom.
I jeśli wysiłki człowieka są stałe i mają odpowiednią siłę w takim człowieku może uformować się centrum magnetyczne. Jest ono reprezentowane na diagramie – w kole, które uosabia człowieka, przez małą – ale u niektórych większą, u niektórych mniejszą – biała, już nie pokrytą cieniowanymi liniami, ale jednolicie białą, przestrzeń.

Gdy takie centrum się rozwinie, zacznie odbijać wpływy „A” reprezentowane przez czarne strzałki, które przecież ciągle otaczają człowieka i aktywnie próbują na niego wpływać. Takie odbijanie często może przybrać wymiary pewnego konfliktu. Trzeba też będzie stoczyć pewną walkę. Jeśli człowiek ją przegra, skończy z przeświadczeniem, że wpływy „B” były niczym innym, jak iluzją, a teraz, „zmądrzawszy” należy powrócić do normalnego życia i pełnego podporządkowania wpływom „A”, które wydadzą mu się jedyną rzeczywistością (podczas gdy jest dokładnie odwrotnie..). W takim wypadku centrum magnetyczne powoli zaniknie. W takim przypadku – i tak w zasadzie będzie już do końca – sytuacja takiego człowieka, co do jego przyszłych szans, jest gorsza niż była na początku. Podobnie jak w przypadku człowieka, który zdobył pewną wiedzę, ale fałszywą – sytuacja takiego człowieka jest gorsza, niż człowieka, który nie zdobył jeszcze żadnej wiedzy!

Ale jeśli ta walka zostanie wygrana, centrum magnetyczne w człowieku się wzmocni i przyciągnie człowieka do innego człowieka, który także posiada centrum magnetyczne, z reguły takiego, który posiada silniejsze centrum magnetyczne, niż to przyciąganego. I tak dalej, tworzy się pewien łańcuch, który zawsze – w pewnym punkcie – jest oparty o kogoś, kto ma pośredni lub bezpośredni dostęp do CENTRUM ezoterycznego.

W ten sposób – mimo to, że dalej postanie w środku zawirowań życia i Świata, to jednak taki człowiek przestaje być samotny, a jego centrum magnetyczne może dalej się wzmacniać, a on sam, rozwijać, także dzięki pomocy, różnego rodzaju, na przykład wiedzy, tak teoretycznej jak praktycznej, szerzonej przez kogoś np. na powszechnie dostępnym internetowym blogu J

Z wolna człowiek będzie pod coraz mniejszym wpływem prawa Przypadku,
a zdobywać będzie coraz więcej Świadomości.

Jeśli człowiek osiągnie taki rezultat przed śmiercią, choćby taki, to wtedy może powiedzieć, choćby tylko tyle, że: jego życie nie było zupełnie bezowocne.

Jest jeszcze jeden diagram – przedstawia on czarne centra magnetyczne
i sytuację człowieka, który został oszukany, i oszukuje siebie i innych, przyjmując tak naprawdę wpływy A, mając je za wpływy B. Sytuacja takiego człowieka, jest oczywiście gorsza, niżby przyjmował losowe wpływy „A” reprezentowane przez małe strzałki wypełniające pole Życia w różnych kierunkach. W takim przypadku może znaleźć się człowiek, który dał się zwieść i który ma połączenia, ale z fałszywym centrum, a szerzona pomoc i informaja również jest fałszywa. Niestety, jest to sytuacja nader częsta, szczególnie w dzisiejszej, globalnej dobie obiegu informacyjnego i komunikacji.

Można oczywiście zapytać – co chroni człowieka przed popadnięciem pod takie fałszywe wpływy. I odpowiedź jest prosta: – od początku należy skrupulatnie sprawdzać i pracować nad czystością swojego centrum magnetycznego.

Czy może, wyrażając to trochę jaśniej, wg mnie (Marat Dakunin):  warto po prostu pilnować czystości swoich intencji i egzaminować siebie bezlitośnie oraz obserwować, także pod względem samooszukania czy ułatwienia sobie czegoś. W tym celu należy nauczyć się odpowiedniej samoobserwacji oraz dysypliny. Ale nie jest to trudne, nawet dla człowieka z natury bardzo niezdyscyplinowanego, jeśli lgnienie jego serca (duszy) do wpływów
„B” jest prawdziwe i „gorące” – silne.

(…)

Ataki i obrony (Attacks and defenses)

Kilka przykładów ataków i obron z ostatnich 2 lat

Po kliknięciu na obrazek otwiera się galeria z powiększeniem.

Do usłyszenia 21 grudnia.