Z trąbą

Przepraszam za opóźnienie – ale Grunwald już za kilka godzin..

Tymczasem.. tak się zastanawiam (a i 2 lata temu były ku temu sygnały) – że zapewne Ganesh – może jest i w zmowie z Lwami?

[dla spragnionych jakichkolwiek bardziej podpowiedzi wprost – bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że piszę tutaj tylko o Prawdziwych Konkretach – tyle, że do tej pory niezbyt wprost, to przyznaję.. – ale to konieczne było i jest..tj. nie pisanie zupełnie wprost..
Ale dla spragnionych wskazówek: a propos Ganesha choćby (a i np. Sekhmet):

  • proszę sobie sprawdzić z historii i mitologii ludzkości (w tym przypadku Wschodniej) – czy Bóg z “trąbą” (w Indiach przedstawiany jako słoń) był ludziom życzliwy i dobroczynny czy też nie .. i poszukać wizerunków Ganesha (czy Ganshy), na których obrazowanie jest takie, że trąba i to co jest na jej dole łacnie przypomina maskę gazową zakończoną rodzajem pochłaniacza. No cóż, nie wszystkim powietrze ziemskie równie dobrze służyło..
  • a np. a propos Sekhmet ( i innych “kocich” i “lwich” Bogów Egiptu) – zobaczyć też, czym się opiekowały

Dla Gości też zagadka – proszę o odp. w komentarzu (jest nagroda): Kto i gdzie wspomina o tzw. “Przedpustynnym Egipcie” (kto zna badania erozji Sfinksa wie, że był zalany, co datuje go na co najmniej 10.000 lat).

Ganesh był w zmowie z Lwami?
a to oczywiście nie jest fotografia, tylko staroegipski relief..

Interludium upalne

Jeszcze dziś solidny wpis, ale zanim nastąpi, muszę odwalić solidną robotę z przygotowaniem fotografii itd. dlatego proponuję – też ciekawe – interludium, oczekując na wpis związany z Bitwą pod Grunwaldem (15 lipca 1410).
Mało kto pamięta, że 15 lipca – to także tzw. “święto powołania Apostołów”.

Choć – pewne święta i daty – w prawdziwym Duchu są zupełnie nieistotne – to jednak, trochę dla zgrywy a trochę dla celów kojarzeniowych – Duch posługuje się takimi utrwalonymi datami ..

nie tylko na niebie specjalny algorytm na usługach Sił Światła coś maluje i pokazuje..
to był dzień ucisku.. Quotek był narażony (ale i nie był ostrożny)

Fotografie można zobaczyć większe klikając np. prawym przyciskiem myszki i wybierając “Pokaż grafikę”.

M

Czy dobrze być Strusiem?

Mamy w spuściźnie mądrości i wyobrażeń angedotycznych mądrą alegorię strusia – który to ptak z tego jest znany, że gdy coś go mocno przestraszy (spodziewa się zatem niebezpieczeństwa, ataku drapieżnika, innego zagrożenia, w każdym razie – jakiejś swojej krzywdy), wtedy, chowa głowę w piasek (jeśli akurat jest) – i gdy w ten sposób przestaje cokolwiek widzieć, uspokaja się, gdyż wydaje mu się, że tak samo staje się wtedy niewidoczny, a co za tym idzie, bezpieczny od wszelkiego zagrożenia (jako niewidoczny jest zabezpieczony).

Śmieszy nas zachowanie strusia.
Dla strusia akurat lepiej byłoby, gdyby nie stał w piasku czy innym odpowiednio miękkim podłożu, prawie na pewno można powiedzieć, że – obiektywnie – o wiele bezpieczniej byłoby, gdyby jego próba “ukrycia” się, poprzez schowanie swojej głowy (i co za tym idzie, wystawienie jeszcze bardziej na widok wypiętego kupra) – napotkała na przeszkodę w postaci twardego gruntu.
Struś zwiększyłby wtedy swoje szanse przeżycia, nie zmniejszył.

Co do pewnych tematów, pewnej wiedzy, pewnych fotografii, pewnych dowodów, poszlak, obrazów, wyobrażeń, sygnałów, wieści itd. – tak już jest, że przyjmujemy niechętny stosunek. Nikt, poza osobnikami chorymi, nie lubi oglądać ani słuchać o sprawach niemiłych, trwożących, koszmarnych.
A jednak, niekiedy musimy się z nimi zmierzyć, właśnie dlatego, by skuteczniej się przez zagrożeniem obronić. By MIEĆ JAKĄKOLWIEK SZANSĘ NA OBRONĘ.

Przyjęcie odwrotnego rozwiązania – postawa STRUSIA – jest najgorszym z możliwych.

Niestety, taki to właśnie fenonem strusia, w różnych odmianach, obserwuję już 2 a może 3 rok, mogąc porównać pewne zainteresowanie i pewien ruch ludności (choćby w mediach takich jak FB, które ten ruch jakoś i zainteresowanie, mniejsza z tym, czy obiektywnie i czy poprawnie, ale jakoś ukazują), regularnie widzę (i się w sumie nie dziwię), że gdy pokazuje się coś ładnego, zabawnego, co się dobrze kojarzy jest zupełnie inaczej, niż gdy treść, komunikat, choćby tylko wizualny – choćby tylko niosący pewne nieoczywiste skojarzenia – trafia w ludziach w to miejsce, które najlepiej zostawić w spokoju. (Poza tym, że ludzie generalnie lubią oglądać przemoc i zło – ale wtedy, gdy są widzami na trybunach kanap, i im samym nic nie grozi od blasku telewizji..)
Nie interesować się, zignorować, przemilczeć, wystrzegać się przypadkowego zobaczenia/usłyszenia nawet.
Do czego to prowadzi?

Może nie byłoby jeszcze tak tragicznie, gdyby nie fakt, że TRANSFORMACJA PLANETARNA, a także, będąca w toku APOKALIPSA (czyli zakończenie starego, globalnego, ogónoludzkiego systemu współżycia, społeczno – ekonomicznego, wybranego bardzo dawno temu, co zostało upamiętnione w niektórych starych pismach, mniejsza z tym na ile prawdziwie, ale jednak, jako tzw. UPADEK CZŁOWIEKA) przyśpiesza.
Zmiany globalne nie mogą odbyć się bez wielkich wstrząsów i takich wstrząsów, niepokojów społecznych, ale też wielkiego zła, wielkiego ucisku i wielkiego zagrożenia ze strony określonych SIŁ CIEMNOŚCI i współpracujących z nimi (służących im, w naiwnym przekonaniu, że się im to opłaci) określonych ziemskich postaci, psychopatów, pewnych służb i organizacji) NIE MOŻNA ZUPEŁNIE UNIKNĄĆ.

Można się jednak zabezpieczyć, można się jednak (skutecznie) bronić i obronić. Można nawet wygrać.. Ale przede wszystkim trzeba jednak cokolwiek na temat wiedzieć. I mieć wiedzę pewną i pełną, może nie (bo to niemożliwe) w każdym obszarze szczegółową, ale istotnie nie pomijającą sfer zagrożenia, tych niemiłych dla naszej świadomości i dobrego samopoczucia. Oczywiste jest, że w sytuacji gdy zagrożenie będzie wzrastać – właśnie taka wiedza jest najcenniejsza i najbardziej potrzebna, takie informacje i takie zaznajomienie się, oswojenie z tym, co NAPRAWDĘ nam zagraża, jak to działa i co za tym idzie – jak można logicznie i skutecznie bronić się i zachować jak najwięcej swojej energii, osłabiając przy tym przeciwnika. A jest o co walczyć, bo ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co nas czeka, wtedy, gdy już to wszystko DOBRZE SIĘ SKOŃCZY.

Tak więc, choć niektóre informacje i niektóre symboliczne – bardziej lub mniej wyraźne przekazy (znaki) mogą nie powodować naszego entuzjazmu – to jednak to właśnie im trzeba przypatrzeć się szczególnie uważnie i szczególnie uważnie zastanowić – i wysłuchać albo poczytać o tym (cały czas, myśląc samodzielnie i weryfikując to, co się słyszy lub widzi) – jakie interpretacje i jakie informacje zostaną tutaj podane.
Do tej pory takich gotowych informacji i interpretacji raczej unikałem, ale w końcu trzeba będzie i to powoli rozszerzyć. Stan, gdy co ciekawsze i bardziej dosłowne ZNAKI ignorujemy, gdy nikt prawie nie chce tego oglądać – tak jest najczęściej. I martwi mnie to, nie z powodu popularności tego co pokazuje (gdybym chciał być popularny zająłbym się czymś zupełnie innym, z odpowiednią dozą przyjemności, erotyzmu i wypasu..), ale z powodu tego, że tak mało ludzi – chce mieć wogóle SZANSĘ na to, że się obroni. Szansę na przeżycie, ni mniej ni więcej.

Wszystko to, o czym mówię, jest celową robotą inicjowaną przez SIŁY ŚWIATŁA, KTÓRE LUDZIOM W TYM TRUDNYM OKRESIE POMAGAJĄ (i bez których to pomocy, nie mielibyśmy żadnych szans) – i ignorować to albo zamykać na to oczy – jest nie tylko głupie ale i w tym sensie niewdzięczne.

Nie bądźmy Strusiami!

Strusia jak wąż ukąsi w kuper, i wtedy wyciągnie głowę zdziwiony, ale wrzeszcząc już w przedśmiertelnej agonii, nie naśladujmy, proszę.

SIŁY, KTÓRE POMAGAJĄ I PRZEKAZUJĄ NAM INFORMACJE, WIELOKROTNIE POWTARZAŁY, ŻE SAMA WIEDZA NA TEMAT ZAGROŻENIA (ALE PRAWDZIWA, WOLNA OD PRZEMILCZEŃ I ZAKŁAMAŃ) – STANOWI NAJMOCNIEJSZY FUNDAMENT OBRONY I ZABEZPIECZNIA.


WIEDZA – CHRONI!
IGNORANCJA – SPROWADZA ZAGROŻENIE!

M

Za późno wrzeszczeć, gdy już ukąsił wąż.
Człowiek – to nie struś!
A Strusia strategia – to najgorsza ze strategii.

Przyszłość Nowego Człowieka – psychologiczna interpretacja przypowieści ewangelicznych

Chciałem przypomnieć, że od 23 czerwca zeszłego roku, ukazywała się tutaj, w odcinkach (ilustrowanych bogato fotografiami i nie tylko) moja parafraza bardzo wartościowego i bardzo mało znanego dzieła ucznia G. Gurdżijewa, dr Maurice’a Nicolla “Nowy Człowiek”.

Tak to się zaczęło (Pierwszy odcinek).

Z powodów czasowych, po zakończeniu przedstawiania kwestii wstępnych, nie dam rady już parafrazy pociągnąć dalej, zamieszczę jeszcze kilka odcinków ciekawszych ustępów, które mam już opracowane.

Wszystkich znających trochę język angielski zachęcam bardzo do sięgnięcia po tą pozycję. Można ją (testowo!) ściągnąć ode mnie
(tutaj, z Pleoromy)

, ale gdyby ktoś mógł zachęcam do zakupu oryginału, np. tutaj:

“New Man: An Interpretation of Some Parables and Miracles of Christ”

Tymczasem wracam do innej roboty.

Znaki na Niebie kolejne

Czas płata figle. Czasem nawet trzeba bitwę z nim stoczyć.

Występy z okazji rocznicy Grunwaldu odrobinę później, tym razem znów dodam tylko trochę ciekawych ZNAKÓW NA NIEBIE – bez merytorycznego komentarza.
Niech jeszcze trochę zostanie swobody na własne domysły czy też czyste wrażenia (estetyczne lub nie).
Szykuje mi się jedna nieplanowana (krótka) podróż w sprawach wagi (kosmicznej), więc nie chcę zaczynać tutaj rzeczy i tematów kluczowych, póki co. Jednak najdalej początek Sierpnia – to czas, kiedy już trzeba będzie więcej powiedzieć..

Jeszcze jedno – nie dajcie sobie nigdy wmówić, że ten ŚWIAT jest zły, koszmarny, że istnieje w nim tylko ból, cierpienie, brzydota, zło itd.
Ten, kto tak sądzi, kto tak widzi, widzi być może to, co odbija jego własne wnętrze. Lub niedowidzi z rozpaczy.

Nie dajcie sobie też wmówić, że ten ŚWIAT, ten KOSMOS, to tylko dobro, piękno, że nie ma zła i koszmarnych zbrodni, że nic nam nie grozi, że zawsze się upiecze.. To taka sama nieprawda jak widzenie tylko czarne.
Jedno i drugie – to kłamstwo, manipulacja lub ślepota i jedno i drugie stanowisko jest groźne, nie pomaga nam, a zagraża.

Wiedza, informacja, uważność na to co w okół się dzieje, co się uwidacznia, unaocznia, to klucz do naszego bezpieczeństwa i naszego powodzenia.

Struś, chowający głowę w piasek, nigdy nie jest bezpieczny – wprost przeciwnie, wystawia się na zagrożenie w sposób najbardziej bezmyślny.

Albowiem:

WIEDZA CHRONI.
IGNORANCJA SPROWADZA ZAGROŻENIE.

Piękno i brzydota, zbrodnia i najwyższa radość, to wszystko można tutaj znaleźć. Niech każdy idzie w tym kierunku, w którym ciągnie go jego serce.

Wszystko skończy się dobrze i będzie można zabawić się z fantazją, choćby w podniebne skoki przez przeszkody..

Jak zwykle fotografie można obejrzeć w większym rozmiarze, TUTAJ.

Zapraszam też do nowo utworzonej (na inne dostałem blok ponawiany, z wiadomych względów..) grupy na FB “ZNAKI NA NIEBIE”.

Do zobaczenia (i usłyszenia, przeczytania, pisania..)

M

Przed Premierą

Pracuję, by jutro strona PLEOROMA mogła się już oficjalnie otworzyć (pozostałe wskazane na DAKUNIN.COM będą się otwierać sukcesywnie, jeszcze latem tego roku.. – jedna osoba nie może się (póki co, jeszcze..) rozdwoić (multiplikować zadaniowo).
Na początku będzie skromnie zawartościowo, ale od czegoś trzeba zacząć – każdy marsz zaczyna się od pierwszego kroku, jak mawia przysłowie.

Gdyby na jakiś czas ten blog zniknął a także inne strony to proszę się nie przejmować, będę naprawiał. Na razie, po wczorajszych fotografiach zostałem wyrzucony z grupy z chmurami na FB i zablokowano pozostałe..Nie pierwszy raz. Komuś się widać zdjęcia chmur nie podobają.. A może są tutaj inne przyczyny .

Tymczasem – pozdrawiam – i jeszcze dziś – a jutro na pewno, w związku z uruchamianiem PLEOROMA.COM – się odezwę.

Wszystkim dużo Światła!

M

W lewym dolnym rogu Poczta Główna w Krakowie. A na wieży zegar. Znaczy – Czas leci.. i coś się zbliża (a stare odchodzi..).

A to zegarek Omega, który zagrał w filmie Alfa i Omega.

Film, można powiedzieć, okazał się w pewnych kwestiach proroczy.. Nakręciłem go z przyjaciółmi w 2006 r. Można go zobaczyć TUTAJ.

Warto zasubsrybować kanał PLEOROMA – będzie na nim coraz więcej ciekawych materiałów.. Niepowtarzalnych.

A fotografie z tego wpisu, jak zwykle, można zobaczyć w większym rozmiarze – Tutaj.

Co Bóg na Kościół ? BÓG BLUES

Co mam na myśli, pisząc taki tytuł?

Choćby to, jaki jest stosunek Boga do Kościoła, czy to jest kościół Boga w ogóle? Jeśli tak, to czy jest z niego zadowolony itd, itp.

Zasadniczo, nie mamy tutaj – na BL8GU odpowiadać na pytania – mamy tutaj raczej odpowiednie pytania zadawać – takie, na które odpowiedzi, się już same nasuwają..

Jednak, jest jak jest, i jest, są, nie jeden przecież (celowo) kościoły reprezentujące Boga..

Co Bóg na to?

Fotografię można obejrzeć w większym rozmiarze – TUTAJ.

.

.

.

I biorąc pod uwagę, co od tysiącleci widzi.. – jednak dalej dla Ludzi Bóg ma –

Tutaj można ten bluessss zobaczyć większy – o TU.

8-8-8

8semka to dziwna liczba, ma dwa brzuszki, składa się z dwóch zer..

Jak się położy – może przedstawiać nieskończoność.

Ale jak stoi – łączy Ziemię z NIebem.

Jako na górze, tak i na dole.

Zanim wrócimy do kłodzka, zanim pójdziemy gdziekolwiek, pokręcimy się trochę w ósemkę..

A opowieść będzie sama się snuła..

7

Wszystkie obrazki (a nawet więcej) można zobaczyć – Tutaj (ok. 2000 px).

(oryginały mają ok. 40 mpx)

6 i 7

Ponieważ ostatnie wpisy mogły wprowadzić ciut minorowe nastroje, na chwilę opuszczamy Kłodzko (wrócimy..), żeby pokazać podniebne radosne wykwity w Krakowie i tym samym zasygnalizować, że martwić się czy lękać nie ma potrzeby. Choć każda Zmiana obawy ze swej natury może wywołać, czyż warto martwić się zmianą tak potrzebną i tak dobroczynną? I naprawdę żadna wyobraźnia nie przewidzi, jakie czekają radości..

Wczoraj był 6-ty, a dziś 7.7. Dzień także bardzo znaczący.
Warto przystroić się w optymizm zanim po raz trzecie zajrzymy do Kłodzka.

A 7.7. okazało się także, że ostatni Jeździec Apokalipsy był niespodzianką – prezentem dla Ludzi. I będzie dokazywał..

Fotografie w większym rozmiarze można obejrzeć:

(oczywiście rozmiary oryginalne fotografii są jeszcze większe, mają ok. 40 mpx)

A jutro wracamy tam, gdzie przerwaliśmy spacer.