Co widać na Fotografiach? (nowy format galerii)

W poprzednim wpisie dominowały (dodawane z drogi, na bieżąco)
foty niezbyt dobrej jakości, dlatego w tym zamieszczam kilkanaście (14) ciekawszych.
Tym razem nie opatruje ich żadnym opisem czy tytułem (ale są dostępne dane techn.).

Zaeksperymentowałem dla wygody oglądającego z formatem galerii – po kliknięciu obrazek się powiększa i można wygodnie przeglądać wszystkie oraz jest też opcja wyświetlenia w pełnych rozmiarach (tutaj ok. 2000px lub 1400px – dł. bok).
Taki można sobie pobrać, wydrukować a i zawiesić nad łóżkiem i interpretować, choćby co rano i wieczór, byle nie na klęczkach.

Jeśli ktoś ma Ochotę – może tytuł lub interpretację nadać danej fotografii sam
– np. używając Komentarza pod wpisem lub komentarza,
który można od razu dodać pod fotografią w otworzonej galerii
(z tego co widzę – ale nie wiem jak to będzie działać w różnych przeglądarkach i na różnym sprzęcie).
Tak to powinno wyglądać po kliknięciu w obrazek:


Byłoby fajnie, ale wiadomo, że Ochota, dobra Chęć i inne takie, to towar obecnie coraz rzadszy. A jeśli już, to bywa wybrakowany i tak krótkotrwały, że zamiaru się nie kończy, a tylko podejmuje i zawiesza – jak choćby obrazek świętobliwy nad łóżkiem. Zawieszona ochota jednak nic nie daje (za to odbiera energię), w niczym nie chroni ani nie pomaga, podobnie zresztą jak i obrazki same w sobie (zawieszone lub nie). Ważne, co się później z tym, co się zobaczyło (albo i nie) robi.. I do czego nas to inspiruje.

Skoro jednak chęci i ochoty to towary rzadkie, to powinny być, prawem ekonomii, droższe.. I rzeczywiście są: dla mnie, ale nie tylko dla mnie. Także dla tych, którzy za tymi obrazkami stoją. A są Tacy. Bo ja sam, to pikuś, że tak powiem. Ja tylko, jak widzę, fotografuję..

Oczywiście żadna z fotografii nie jest zmieniana, modyfikowana czy “fałszowana” pod względem wszystkiego tego, co na nich widać (albo nie widać). Są to fotografie dokumentalne, głównie nieba i chmur, co nie zawsze w sumie też widać.
Jeśli podkręcam kontrasty i poziomy i pewne rzeczy uwydatniam przy pomocy programu do obróbki fotografii, po zgraniu z komórki lub aparatu, to nie dlatego, że lubuję się w kiczowatych przerysowaniach, ale dlatego, że moim priorytetem jest uwydatnienie, podkreślenie, zaakcentowanie pewnych kształtów itd. – które na każdej z fotografii są widoczne i tak, w stanie najbardziej naturalnym, prosto z aparatu, ale pewna obróbka jedynie pomaga je ujrzeć dokładniej, pełniej i detaliczniej.

W następnym wpisie zajmę się już tematem poddanym przez Batona, w jednym z jego komentarzy, które ostatnio tutaj zamieszczał.

Marat Dakunin

Please follow and like us:
error0

4 odpowiedzi do “Co widać na Fotografiach? (nowy format galerii)”

  1. w telefonie nie da rady wkleić komentarza ani na chromie ani w tradycyjnej przeglądarce , jutro spróbuje w komputerze, choć nie wiem, czy komentarze nie zburzą pierwotnej wizji autora.Moim zdaniem, to co pierwotne jest cenniejsze.

    1. Oj Szkoda. POd tekstem tak, tylko w galerii jak się otworzy w tym miejscu nie można rozumiem. A chociaż się na telefonie w tej galerii powiększają obrazki? Pozdrawiam md

  2. komputer ma tą wyższość nad telefonem ze wszystko działa jak należy. W moim telefonie obrazek się powiększa jednak nie ma możliwości na komentarze -dobrze by było jakby ktoś jeszcze się wypowiedział dla jasności , bo ja swoim sprzętom nie ufam.

    1. Z formami internetowymi prezentacji treści, obrazu i interakcji (komentarze itd.) bedę
      eksperymentował (ale głównie w wordpressie, bo zależy mi na responsywności) – wszystko robię
      sam amatorsko i niestety ewolucja narzędzi i potrzeb (choćby responsywność do formatu ekranu itd.)
      zmienia się tak szybko, że zdaję sobie sprawę, że kuleję. Na przełomie roku będę intensywnie poprawiał
      i dodawał różne rzeczy, bo tak naprawdę mój projekt zakłada uruchomienie kilku dość kompleksowych
      stron; jednak działam sam, co mnie mimo wszystko nie tłumaczy z opóźnień i bugów techcznicznych.
      Problem ma szersze tło, ale nie mogę go szerzej opisać (nie byłoby to celowe).

Dodaj komentarz