Na spacerze z gadolągiem

Nie aż tak zimnawo, ale nieprzyjemnie, jakieś prądy marznące..

Poszedłem rano na spacer z moim gadolągiem, ale wnet wróciłem.

Gadoląg jest jeszcze niewyrobiony, rzuca się na wszystkie portale organiczne w okolicy, warczy na empatów..

Tymczasem siadam do pracy, bo trzeba zrobić a. i dokończyć b.

Owocnego weekendu!

Leave a Reply