[NCnNC cz. 6] O wewnętrznej i zewnętrznej stronie człowieka

Człowiek musi zacząć rozumieć sam z siebie, „dla siebie samego”, zanim zdobędzie dostęp do głębi nauczania ewangelii.

Ponownie jednak nasuwają się wątpliwości: dlaczego jednak nie przekazać tego bardziej wprost? Dochodzimy do kolejnego pytania: Dlaczego to wyższe znaczenie nie może być przekazane bardziej bezpośrednio i jednoznacznie?
W jakim celu to skrywanie znaczeń, te historyjki i bajki? Dlaczego forma przypowieści? – itd.

Każdy z nas posiada swoją „zewnętrzną” stronę, która rozwinęła się poprzez udział w życiu, doświadczenia życiowe i kontakt z innymi. Posiada też stronę wewnętrzną, która pozostaje zagadkowa, niepewna, nierozwinięta. Nauczanie o Powtórnych Narodzinach i wewnętrznej ewolucji powinno paść, dotrzeć nie tylko do tej zewnętrznej strony, rozwiniętej i ukazywanej w codziennym życiu. Niektórzy ludzie dochodzą do etapu, gdy zdają sobie sprawę, że takie życie i jego zewnętrzne, powszednie cele ich nie satysfakcjonuje, gdzie sami z siebie, indywidualnie zaczynają spoglądać w nowych kierunkach i szukać odmiennych celów, zanim zetkną się z jakąkolwiek wiedzą czy nauczaniem, podobnym do tego przekazywanego w ewangeliach. Zewnętrzna strona człowieka jest zorganizowana przez okoliczności codziennego życia i jego wymogi, dopasowana do pozycji społecznej i indywidualnych możliwości. W pewnym sensie jest sztuczna, jest czymś nabytym. Tymczasem to właśnie wewnętrzna, niezorganizowana strona człowieka, ma możliwość ewolucji i wzrostu, tak jak dzieje się to w przypadku nasiona, z samej siebie.

Z tego powodu nauka o wewnętrznej ewolucji musi posiadać taką formę, aby nie padła (nie dotarła) jedynie na tę zewnętrzną ludzką stronę. W pierwszym rzędzie – na początek – musi trafić do strony zewnętrznej, np. jako historia odnosząca się do zwyczajnych, życiowych okoliczności, faktów i zdarzeń. Nauka taka powinna jednak być zdolna do penetrowania w głąb, głębiej – by dotrzeć i przebudzić w człowieku tę wewnętrzną, niezorganizowaną stronę.
Człowiek rozwija się wewnętrznie poprzez swoje głębsze refleksje, nie zaś przy udziale strony kontrolowanej przez zewnętrzne życie i pod jego wpływem ukształtowanej. Człowiek ewoluuje poprzez ducha swoje indywidualnego zrozumienia, utożsamienie się i zgodę na to, co rozpoznaje jako prawdziwe. Psychologiczne znaczenie względnie fragmentarycznych nauk, zawartych w ewangeliach, odnosi się do wewnętrznej strony każdego człowieka. Gdy ktoś pojmie, że człowiek może ewoluować tylko przez rozwój swojego indywidualnego, a co za tym idzie, wewnętrznego zrozumienia, będzie mógł zauważyć, że gdyby prawda nauczania o znaczeniu ewolucji wewnętrznej padła i znalazła oddźwięk na zewnętrznej stronie człowieka byłaby bezużyteczna lub wydać by się mogła zgoła absurdalna, nonsensowna.
W samej rzeczy, ta nauka może zawsze być wypaczona i zniszczona, gdy padnie, zostanie odniesiona, do niewłaściwego „miejsca” w człowieku – na przykład jego strony handlowej, biznesowej, związanej z zewnętrznie postrzeganymi zyskami i stratami.

Do tematu wewnętrznej i zewnętrznej strony nawiązuje esej, który napisałem rok temu – mówi się tam o wpływach “A” i wpływach “B” oraz o tym, że pewni ludzie przyciągają innych i nawzajem siebie znajdują..
Myślę, że to bardzo ciekawe. A tym ciekawsze, że sprawdzone!

Więc zapraszam także tutaj:

Please follow and like us:
error0

Dodaj komentarz