Owidiusz non Olet

O ile pamiętam Owidiuszowi zawdzięczamy zwięzłe:
“sztuka ukrywa wysiłki sztuki”.

Tapeta na górze niniejszego bloga
(widoczna w pełnym rozmiarze tylko w formacie komputerowym)
przedstawia dzieło sztuki.
Zostało mi ono podarowane (może dlatego, że był to dar dla daru) tak,
że mogłem je utrwalić, ale nie ja je stworzyłem. Niemniej w kategoriach esteto-logicznych, handlowych i prawnych jestem jedynym autorem pracy.

Konie na krakowskim rynku są zmęczone.
Wpędzone w niezłą kabałę.
Ale duchy koni są rześkie, z chrap bucha im duch.
Szlachetni wysmukli jeźdźcy siodłają je nieśpiesznie.
Sylwetki w podróżnych opończach ledwo widać.
Co nam to mówi o ludziach?
Co nam to mówi o celach człowieka i jego wolności?
Duch. Para. Bruk.
Uczucia.

PS Słoń i trąba (lewy górny róg – ale nie na samej górze, ciut niżej – trąba spoczywa na końskim zadzie)

Ganeshowo

A na pierwszym planie w środku dziewczyna w zbroi (napierśnik biustowy) w hełmie z blaszką na nosek. E.


Oryginalną pracę można zakupić, wykończenie ręczne,
sygnowany, certyfikat, możliwa oprawa, możliwe różne formaty – koszt
w zależności od formatu.
Oferty i zapytania, możliwe przesłanie do obejrzenia większego formatu:
poevision@poevision.com
lub tel. 660544718

Please follow and like us:
error0

Jedna odpowiedź do “Owidiusz non Olet”

Dodaj komentarz