Ranur

Ranurem* tym donoszę, że należy się tutaj od dawna zbierany dłuższy i merytoryczniejszy wpis o bardzo ciekawych zagadnieniach, ale z powodu nieopanowania do końca Czasu (no, trochę..) oraz nieposiadania nieskończonej ilości rąk, nie da się wszystkiego naraz.
Ranurem jednak tym powiadamiam Sz. Gości, Czytelników itd. (którzy, z tego co donoszą mi Statystyki (inne niż te, którymi tak łatwo manipuluje się ostatnio w sferach publicznych..), mimo tego, że siedzą dość cicho, to jednak są.. i to coraz więcej. To cieszy.), że pojawiła się kolejna chmurowizja.
Niestety, choć zapowiadała się bombowo, w procesie (montażowym) okazało się, że jednak kręcenie komórką nieba po zmroku nie ma większego sensu (niestety nie bardzo widać to, co miało być widać – podstawowa przyczyna ktoś zapyta: – rozmiar sensora odpowiem. Nie jedyna..). Niemniej, kolejne doświadczenie odnotowane; a także pewne wrażenia estetyczne jednak zapodane.

Można zobaczyć NOKTURN NIEBIESKI.

*Ranur: jest to zamieszczana zwykle rankiem wykrętna informacja, że coś, co miało się skończyć wczoraj, nie wyrobiło się na czas, albo z jakichś innych powodów wyszło nie tak jak miało..

Marat Dakunin

Leave a Reply