Jak osiągnąć Szczęście?

Ano, właśnie, taki tytuł przyniósł mi ten ziąb końca września, gdy się ocknąłem, i przypomniałem sobie, na co to ja patrzyłem (gdzie się kiedyś, zapatrzyłem, patrzałem, tak, żę się zapatrzałem..było to ..takie wschodnie, pustynne miasto.. ale o tym kiedy indziej).

W każdym razie została mi udzielona pomoc i podpowiedź (tzn. taka – że zrozumiałem, co jest moim głównym przeszkodnikiem w pracy, i co za tym idzie – w osiągnięciu Szczęścia. A tak to już jest tutaj ułożone, że moje szczęście jest pozwiązane z Waszym, gdyż, Mateusz, jak to jest powiedziane: “Nie zazna szczęścia, póki nie uszczęśliwi innych”..
Taka to była łamigłówka..Nie mówię, że już od razu jest rozwiązana.. Ale dość solidny węzeł właśnie został rozsupłany.

To, co piszę, jest oczywiście dlatego i dla Tego (Kogoś), kto to Zrozumie (a jest taki Ktoś), natomiast tak ogólnie, to oznajmiam, że ziąb nadszedł, wczorajszy poniedziałek przekimałem, dziś znów rad bym się jakiejś radości chwycić i przyjemności by ku Szczęściu zdążać (mojemu, ale i Waszamu, jak wspomniane, bo tutaj akurat to się warunkuje.., więc:
Projekt 4-letni jest po półmetku finalizacji, a jak dalej pójdzie z finalizacją to się okaże.. Jak dzisiaj zasięgnę języka u zecera, tj. grafika, tj..muzyka..(tak, jest też on i muzykiem) tj. Dawida. I okaże się czy Blurb dalej tak nieprofesjonalny został i czy będziemy szukać bezpośrednio Amazonu..no, zobaczymy.
Tymczasem sygnalizuję, że działamy dalej. I będziemy tańczyć na finał finalizacji, być może, już niedługo, może nawet przed końcem pierwszej dekady Października.

tak, to jest z tym związane.

Ach, przez nie do patrzenie nie wstawiłem tutaj rozwiązania zagadki (znanej, ale trzeba było na to .. Popatrzeć..) – co najbardziej przeszkadza w pracy Mateuszowi -otóż to:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem. Etiam pellentesque aliquet tellus. Phasellus pharetra nulla ac diam. Quisque semper justo at risus. Donec venenatis, turpis vel hendrerit interdum, dui ligula ultricies purus, sed posuere libero dui id orci. Nam congue, pede vitae dapibus aliquet, elit magna vulputate arcu, vel tempus metus leo non est. Etiam sit amet lectus quis est congue mollis. Phasellus congue lacus eget neque. Phasellus ornare, ante vitae consectetuer consequat, purus sapien ultricies dolor, et mollis pede metus eget nisi. Praesent sodales velit quis augue. Cras suscipit, urna at aliquam rhoncus, urna quam viverra nisi, in interdum massa nibh nec erat.

czyli:

Nie ma zatem takiego człowieka, który kocha cierpienie samo w sobie, kto by do niego dążył lub chciał go doświadczyć tylko dlatego, że jest to cierpienie, a dlatego, że czasami zdarzają się takie okoliczności, w których to cierpienie może doprowadzić go do jakiejś wielkiej przyjemności. Dając przykład banalny: któż z nas kiedyś nie podejmował się trudnego wysiłku fizycznego, mając na względzie uzyskanie z tego korzyści? Kto ma jakiekolwiek prawo obwiniać człowieka, który wybiera przyjemność nie wiążącą się z przykrymi konsekwencjami, albo tego, kto unika takiego cierpienia, które nie prowadzi do przyjemności?” (Dalej: „jednocześnie potępiamy ze słusznym oburzeniem i czujemy niechęć do ludzi, którzy są tak owładnięci urokami nietrwałej przyjemności, tak zaślepieni jej pragnieniem, że nie dostrzegają, iż następstwem ich postępowania będą z pewnością cierpienie i trudności.”)

przesłane (nieświadomie, Nie-Boże) przez pewną Czarownicę z Poznania, a zachowane, bo przepowiednia przez nią jednak Prawdę rzekła.. [fragment dzieła art. to już dtcptf.]
teraz trzeba trochę Wody, by się obmyć z tego, co nieczyste (jak wyżej – choćby dlatego, że do przemycenia Prawdy przepowiedni używa się ..cz..z P..z .itd.}
I tutaj sobie przypominamy i dyscyplinujemy: Wolność, a contrario – ale także, że: nie warto rzucać pereł przed Wieprze.
Marcin mi w wytrwaniu w czystości pomoże hehe..
Pod czujnymi rozumnymi oczami Lwów
No, właśnie o to chodziło – i za tą pomoc dziękuję – temu Panu A co

No, kto zrozumiał – to zrozumiał, To i dobrze, A ja do pracy – i do finalizacji!

na ulicy w Jerozolimie, styczeń 2019, Marat Dakunin (c) fot.

A w skrócie to, co symbolizuje ułożenie palców (dłoni) Anioła (Człowieka) można określić tak:

Najpierw ROBOTA!

Później Radocha!

Pamiętaj co Pierwsze!

!

M

*

Ave Sekhmet!

Materiału z tej wycieczki sporo, więc podzielę wpis na 2 lub nawet 3 części.
W części pierwszej komentarza będzie nie za wiele, powtórzę też 3-4 foto, z góry, które się już pojawiły, a to dla ich urody w tym przypadku – nie dla znaczenia (bo niektóre, inne, a które to Wy już chyba wiecie, poza urodą estetyczną mają też do spełnienia pełną ważną funkcję.. symboliczną.. , czy mówiąc bardziej bezpośrednio nawet: informacyjną.

Poprzez pareidolię bowiem można także informować.


A jak informować – to także – się komunikować.


Zawędrowałem najpierw do góry, następnie w dół.
A prowadziły mnie Duchy, na co wskazywały ultrasynchroniczności i nie tylko.
Ale zacznijmy od początku..

Fotografie z tego wpisu można też obejrzeć w większej rozdzielczości tutaj.

Dobrze, że ten głaz nie na górze – albo nie na sercu..

A to obraz surrealisty Rene Magritte’a

To ulubiony obraz prof. Arkadiusza Jadczyka, którego Lwy pozdrawiają, a któremu ja jak zwykle korzystam ze sposobności, by podziękować. Tutaj od kilku lat stoi mały, historyczny raczej, ale ważny, hołd (dla grupy Cassiopaea – Laura Knight – Jadczyk i Arkadiusza Jadczyka)

Ale – a miałem iść do schroniska “Odrodzenie”
(w “Oświeceniu” już byłem i całkiem tam fajnie, powiem,
chociaż niektóre sprawy, no naprawdę..nie do uwierzenia,
a niektóre – dość smutne, ale za to ile tych radosnych!)
– rozważałem też schronisko “Samotnia” (i zejść do Karpacza).

O samotni i o odrodzeniu to ja jeszcze opowiem..

Wodospad Kamieńczyk sobie darujemy, choć zamieszczę tylko pewną buzię z koryta

Jeszcze nie wiedziałem tego dnia, że dalszy ciąg trasy został mi wymyślony zupełnie inaczej, choć mogłem to podejrzewać, gdy przesiadałem się we Wrocławiu:

Pamiętam, 17 lat temu, przykrość Ewie zrobiłem, okradli mnie w nocnym pociągu, wtedy dworzec wrocławski mnie rankiem przytłoczył. Ale skończyło się dobrze.. Czy to wszystko, co teraz nam towarzyszy się skończy dobrze? Myślę, że tak. Mam takie przeczucie. Linie czasowe są do końca otwarte, ale dużo już zrobiono, by się skończyło dobrze (a jak się skończy dobrze to się bardzo dobrze, radośnie zacznie). Ale my sami, każdy z nas, musi pracować, starać się, przyłożyć do tego, by poszło dobrze. Czekać, nic nie robić, zwalać na innych, oczekiwać zbawienia, pomocy z góry, zrobienia wszystkiego za nas – to najpewniejsza recepta aby wszystko nie poszło tak dobrze, a dla tego, kto takie rozwiązanie wybrał – poszło jak najgorzej.

Na miejsce przeznaczone (i nocleg) dotarłem już po północy.

Okazało się, że zaraz za rzeką stoją wysokie kamienice, które widziałem już wcześniej, widziałem w snach. Hmm, pewne miejsca, wydarzenia z linii czasu, którą mamy (?) podążyć śnią się nam czasem, niezbyt często, ale jednak, w takich “prekognicyjnych” bardziej niż profetycznych snach (bo co to za jasnowidzenie..). Prekognicja – poza snem – też mi się zdarzyła. I to udowodniona – dla mnie – wg krytycznych bardzo kryteriów. Może kiedyś i to opowiem.
Tych kamienic nie pokażę jednak, bo stało się rano i nie piękne kościoły w Kłodzku mnie przyciągnęły i słynna Twierdza, ale drzewo, jako pierwsze:

A przy drzewie – konar jeden.
Z czym się to mi skojarzyło? A, z kilokma rzeczami, może nawet i z pewnymi mitami. Ważniejsze często bywają pytania – nie gotowe odpowiedzi. A tam, gdzie pytać nie należy – czy nawet – nie wolno – najpewniej tylko dlatego to, że coś śmierdzi – i dlatego jest kryte.
pareidolia?
ratusz w Kłodzku

Lwy, już takie są, że za drobne niegrzeczności się nie obrażają. Za grubsze też raczej nie.
Jakie jeszcze są Lwy?
Są czułe, kochające, ale i niecierpliwe, pośpieszne, czasem coś za szybko zrobią czy nazwą i przez to, zdarza się, skrzywdzą. Zapalczywe, szybko gasną. Kreatywne, ale na krótką metę.
Muszą pracować nad swoją wolą.
Blisko im do Źródła. Chcą się zaprzyjaźnić z minerałem, ptakiem, dzrzewem. Złego – nie chcą pamiętać. Zgryźliwe – potrafią być, złośliwe – nigdy.
Nieznoszą niesprawiedliwości i kłamstwa. Gdy walczą – to raczej tylko w obronie słabszego.
Przez to, że nienawidzą przemocy (i drapieżnictwa się wyrzekły) oraz równe miejsce – jeśli nawet nie prymat – przyznają elementowi kobiecemu – popadają niekiedy w kłopoty.
Jednak nie na długo, obronią je bowiem Ptaki, a może bywa i nikiedy tak, że i same Źródło..
Jeśli to możliwe – tak wiele wymyka mi się jeszcze rozumieniu.

Lwy podróżują w Czasie.
Dusza wielowymiarowa – nazywana bywa kocią.
Jak już kiedyś pisałem – potrafią też niektóre koty skakać w tzw. bardo – co się łączy oczywiście z podróżowaniem w Czasie.
Ale idolatrii Lwy nie lubią.

Lwy uważają, że jedyny prawdziwy autorytet powinien się opierać na:

a) skali (rozpiętości) Świadomośći

b) stopniu udoskonalenia Sumienia.

I taka jest też Lwia propozycja dla Ludzi.

Ludzie dawno dawno temu, gdy Upadli, tę regułę zarzucili, przez co teraz, od dawna, jak widać, jest generalnie burdel.

Cześć druga niebawem.

Marat (Mateusz) Lewita*, Przedstawicielstwo Lwów

*trochę już było wyjaśnione,
ale wyjaśnienie się powtórzy,
żeby w głowy zapadło..

Żal Mateusza Lewity

Wstęp 1

1 Ewangelie to późne dokumenty, z II wieku „naszej ery”.

2 Już nawet nie o to chodzi, że redagowane, tłumaczone,

3 przycinane, zmieniane i manipulowane.

4 Skłamane. Czasem w dobrych intencjach, czasem w złych.

5 Choć lepiej powiedzieć: czasem bez złych intencji.

6 Niby opisują fakty, które działy się.. sto lat wcześniej.

7 W II wieku pisanie różnych hagiografii

8 było rodzajem popularnej konwencji.

9 Reputacja Józefa Flawiusza, głównego świadczącego

10 o historycznym Jezusie,

11 jako historyka, jest fatalna.

12 Z terenu Izraela i Syrii nie mamy innych dokładniejszych źródeł.

13 Banalna prowincja,

14 co to kogo interesowało, Swetoniusza?

15 Józef Flawiusz taki mądry był, taki bystry, że już w wieku 14 lat (!),

16 nadstawcie uszu,

17 dyskutował w Świątyni z Uczonymi w Piśmie.

18 Tak zaświadcza w swojej autobiografii.

19 Cudnie, nieprawdaż?

20 Albrecht Dürer to ładnie namalował.

21

22 Malarze znani są z tego, że pięknie malują rzeczy, które nie istnieją.

23 A może nigdy nie istniały?

24 Malarze znani są z tego, że czasem malują rzeczy, które nie istnieją.

25 Tylko się zdawały.

26 A może dopiero mają zaistnieć?

27 Artyści są znani z tego, że marzą. Znani są z wyobraźni.

28 Ale, oprócz rąk umysłu, używają serca, więc może coś widzą lepiej?

29 Bez czczej fantazji, na ostrzu jaźni, w źrenicy.

30

cyt. Franiszek z Asyżu, grafika William Blake, dot. fot. i kolaż Marat Dakunin

31 Chrystus był jeszcze mądrzejszy niż Józef Flawiusz.

32 Z ewangelii wiemy, że dyskutował w Świątyni z Uczonymi w Piśmie

33 w wieku lat 12 (!!).

34 Śpiewnie. ..

35 Ekhm.. ***

36 Flawiusze..

37 Pierwszy z nich, Wespazjan był dobrym cesarzem.

38 Niskiego pochodzenia ród sięgnął pryncypatu. Parweniusze..

39 Wespazjan za młodu trudnił się handlem mułami,

40 co byłoby nie do pomyślenia dla patrycjusza

41(co wzbudza do niego we mnie sympatię).

42 Plebejusze objęli Cesarstwo.

43 Koniolub Grubas pisał, że Imperium wcale się nie rozpadło.

44 Tytus za młodu fałszował dokumenty państwowe.

45 Niezbyt to dobry prognostyk, jak dla przyszłego władcy.

46 Tytus spalił Żydom świątynię. Zły ten Tytus

47 Ekhm.

48 JHWH . ***

49 Ale Domicjan to był już psychopata.

50 Zabijał rylcem pszczoły.

51 Brata Tytusa może otruł może nie, nie moje czasy.

52 Niemniej sprawa rogata.

53 Jak widać coś się tutaj psuje z biegiem czasu.

54 I Hezjod zaświadcza także: Złoty Wiek,

55 Później Srebrny, Brązowy czy Miedziany

56 I najgorszy Żelazny.

57 Coś tu cyklicznie kuka. Jakaś Buka. ***

58 I wtedy Bóg rzekł: 59 Kłamcy i manipulanci.

60 Zafałszowali, zepsuli.

61 A ludzie dali się zwieść.

62 Zostali zwiedzeni.

63 Trzeba to jakoś naprawić.

64 Zrobimy im dowcip.

65 I nawet te fakty, niektóre, które zmyślili, nakłamali

66 i nazwali ewangelią – uczynimy przepowiednią. . .

67 Żeby oddzielić ziarno od plew.

68 Na polach i w winnicach pana pracy dużo,

69 a robotników niewielu.

70 Smutek mnie jakowyś ogarnia,

71 Nostalgia. Mam zmienne nastroje.

72 Nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

73 Ale nie jest jakoś strasznie trudno.

74 Tylko Żal aż ściska gardło.

75

Pewna czarownica z Poznania mi to wysłała i twierdzi, że to Ya.
76

77

15 lipca 2016 AD, przed 6 rano, okno 2 pokoju

1977-