Nowy Człowiek na Nowe Czasy – Odcinek 15

Zaczynamy więc następną część – po wstępie – “Nowego Człowieka”,
psychologicznej interpretacji przypowieści ewangelicznych
(ich ezoterycznego, “wewnętrznego” znaczenia) pióra ucznia
G. Gurdżijewa, Maurica Nicoll’a.

Jest to parafraza – tłumaczenie niedokładne (w pewnym sensie twórcze),
z moim – raz obfitszym, raz bardziej lakonicznym, komentarzem.

Przypomnę też, że Jezus, jaki się tam (i tutaj) pojawia
– szczególnie w moim komentarzu – jest jednym z tych,
na pewno bardzo znaczącym, którzy ten Wyższy Poziom bycia osiągnęli.

)Abstrahuję tutaj w znacznej mierze od wszelkich religii i wierzeń, skupiam się na warstwie psychologicznej i praktycznego doskonalenia człowieka – jego umysłowości (jego Rozumienia – co wielokrotnie podkreśla Nicoll, człowiek jest w istocie tym, czym jest jego rozumienie), jego uczuć (w tym przede wszystkim uczuć moralnych, jego wewnętrznej etyki – która oczywiście najdonioślejsze znaczenie ma wtedy, gdy jest praktyczna, gdy przejawia się na zewnątrz).

Naszym ideałem jest człowiek – monolit, który udoskonalił swoje “Ja”, ograniczył – wyeliminował inne, współgrające w nim “osobowości” (demoniczny legion małych “ja”), czego ukoronowaniem jest osiągnięcie prawdziwego kontaktu ze swoim “Wyższym Ja” – Duszą – osiągnięcie bycia Indywidualnego (Indywidualność jest czymś więcej niż osobowość”).

Naszym ideałem jest też przeciwieństwo hipokryty – człowiek który mi osobiście, co do tej cechy, czy też więcej niż cechy – tego rysu nadającego mu czy spajającego jego Indywidualność – jest i był bliski od dawna (rysu kamiennego, ostrego – o “krystalizacji” jako swoistym udoskonaleniu osobowości pisał często prof. Arkadiusz Jadczyk. Zob. przykładowo piękny wpis blogowy “.. O tym jak znaleźć prawdziwą miłość Duszy)

Taki oto wstęp do tej dalszej części właśnie (2:03 w nocy, 12 września AD 2019) udało mi się zaimprowizować.. i na teraz, wydaje mi się, że oddaje on satysfakcjonująco to, co myślę w tym temacie.

I myślę, że tym razem – na tym wstępie, pozostanę, dodam jedynie do tego, krótkiego w treści odcinka – kilka elementów wizualnych.
Choćby – takiego oto – Jezusa..

Plakat do filmu “Stalker” Andreja Tarkowskiego
jw.
jw.
jw.

i

jw.

Please follow and like us:
error0

A nad nami III – Węży, Lwy, Anioły i Oczy

Dziś Węże, Smoki będą kiedy indziej..

Węży sporo, coraz więcej.. a nigdy nie brakowało..
(i mała rada: jak się czegoś boisz, spróbuj wyobrazić to sobie humorystycznie..)
Walka to za duzo powiedziane – tutaj raczej Struś wrzeszczy w panice, a Wąż atakuje i kąsa..Dlatego:

Nie warto być strusiem i chować głowę w piasek.
Bardzo to niedobra strategia ochrony.
Źródło wiele razy powtarzało, jakie to ważne, i że czasem nawet wystarczy:

WIEDZA OCHRANIA
IGNORANCJA SPROWADZA ZAGROŻENIE

ludzie i strusie..
strusie i ludzie..
No dobra, może i jakieś smoki się zawieruszyły, ale to jedna rodzina..
Smoków to w ogóle mam setki, tysiące..

Nie wszystkie oczy patrzą złośliwie..

niektóre dość komicznie…

Ale są takie, które chłodno obserwują.. i raczej mało przyjaźnie.

“Gad” ma pewne cechy symboliczne (podobnie jak Lew), te cechy to m.in. zimnokrwistość, hierarchia, terytorialność.. Ośrodek gadzi w mózgu człowieka za te cechy ponoć odpowiada. Niektóre gady bywa, że zjadają swoje młode. U Lwów – odwrotnie, rodzina się broni i dla siebie poświęca!

Lwy walczą z Wężami.

Lwy w tym ważnym Czasie o nas nie zapomniały i chcą nam, ludziom, pomóc.

Warto uważnie obserwować zewnętrzny świat, obiektywną rzeczywistość wokół siebie. Bo my sami – raczej na pewno jesteśmy czujnie obserwowani i.. kontrolowani. A są zakusy, by jeszcze bardziej poddać nas totalnej kontroli.

Ale są miejsca, gdzie możemy się poczuć – jak pod skrzydłami Anioła.

I zawierzyć opiece Miłości i Opatrzności Bożej.

Ale, ale – gdy się nam mówi, by się modlić – to się nas często zwodzi.
Sama modlitwa i prośby nie wystarczą! Trzeba się zorganizować i robić, wpływać na zmianę Rzeczywistości! Inaczej – pusta modlitwa – to diabłu raczej potrzebna!

Jutro wyjeżdzam z Mamą w długo oczekiwaną podróż do alchemicznej Pragi i nie tylko.

w Pradze byłem już w marcu tego roku, ale trochę zimnawo było i nieźle wiało.. I sms od brata, którego nie znałem, Lapis Agntor, dowiedziałem się, że nieszczęśliwie zmarła. Miała 30 lat. Jak wróciłem, pojechałem na jej pogrzeb w Bytomiu.

Pozdrawiam Wszystkie Mamy – nie wszystkie wiecie jaką władzę posiadacie!

Wykorzystujcie tę władzę zawsze Dobrze!

33 minuty po Północy, dnia następnego (19 sierpnia AD 2019)
..no, już 34… (OO:35)

Postanowiłem dodać jeszcze kilka fotografii z ostatnich dni, na których też – piękne niebieskookie węże (i nie tylko).

A mama, ..to mnie raczej nie traktuje poważnie..,
no, ale tak już jest.. nikt nie jest prorokiem we własnym domu : – )

Marat Dakunin

Mateusz

Please follow and like us:
error0