Znaki na Niebie kolejne

Czas płata figle. Czasem nawet trzeba bitwę z nim stoczyć.

Występy z okazji rocznicy Grunwaldu odrobinę później, tym razem znów dodam tylko trochę ciekawych ZNAKÓW NA NIEBIE – bez merytorycznego komentarza.
Niech jeszcze trochę zostanie swobody na własne domysły czy też czyste wrażenia (estetyczne lub nie).
Szykuje mi się jedna nieplanowana (krótka) podróż w sprawach wagi (kosmicznej), więc nie chcę zaczynać tutaj rzeczy i tematów kluczowych, póki co. Jednak najdalej początek Sierpnia – to czas, kiedy już trzeba będzie więcej powiedzieć..

Jeszcze jedno – nie dajcie sobie nigdy wmówić, że ten ŚWIAT jest zły, koszmarny, że istnieje w nim tylko ból, cierpienie, brzydota, zło itd.
Ten, kto tak sądzi, kto tak widzi, widzi być może to, co odbija jego własne wnętrze. Lub niedowidzi z rozpaczy.

Nie dajcie sobie też wmówić, że ten ŚWIAT, ten KOSMOS, to tylko dobro, piękno, że nie ma zła i koszmarnych zbrodni, że nic nam nie grozi, że zawsze się upiecze.. To taka sama nieprawda jak widzenie tylko czarne.
Jedno i drugie – to kłamstwo, manipulacja lub ślepota i jedno i drugie stanowisko jest groźne, nie pomaga nam, a zagraża.

Wiedza, informacja, uważność na to co w okół się dzieje, co się uwidacznia, unaocznia, to klucz do naszego bezpieczeństwa i naszego powodzenia.

Struś, chowający głowę w piasek, nigdy nie jest bezpieczny – wprost przeciwnie, wystawia się na zagrożenie w sposób najbardziej bezmyślny.

Albowiem:

WIEDZA CHRONI.
IGNORANCJA SPROWADZA ZAGROŻENIE.

Piękno i brzydota, zbrodnia i najwyższa radość, to wszystko można tutaj znaleźć. Niech każdy idzie w tym kierunku, w którym ciągnie go jego serce.

Wszystko skończy się dobrze i będzie można zabawić się z fantazją, choćby w podniebne skoki przez przeszkody..

Jak zwykle fotografie można obejrzeć w większym rozmiarze, TUTAJ.

Zapraszam też do nowo utworzonej (na inne dostałem blok ponawiany, z wiadomych względów..) grupy na FB “ZNAKI NA NIEBIE”.

Do zobaczenia (i usłyszenia, przeczytania, pisania..)

M

6 i 7

Ponieważ ostatnie wpisy mogły wprowadzić ciut minorowe nastroje, na chwilę opuszczamy Kłodzko (wrócimy..), żeby pokazać podniebne radosne wykwity w Krakowie i tym samym zasygnalizować, że martwić się czy lękać nie ma potrzeby. Choć każda Zmiana obawy ze swej natury może wywołać, czyż warto martwić się zmianą tak potrzebną i tak dobroczynną? I naprawdę żadna wyobraźnia nie przewidzi, jakie czekają radości..

Wczoraj był 6-ty, a dziś 7.7. Dzień także bardzo znaczący.
Warto przystroić się w optymizm zanim po raz trzecie zajrzymy do Kłodzka.

A 7.7. okazało się także, że ostatni Jeździec Apokalipsy był niespodzianką – prezentem dla Ludzi. I będzie dokazywał..

Fotografie w większym rozmiarze można obejrzeć:

(oczywiście rozmiary oryginalne fotografii są jeszcze większe, mają ok. 40 mpx)

A jutro wracamy tam, gdzie przerwaliśmy spacer.