Różne rodzaje pokarmu

Pokazując migawkę ze spaceru z gadolągiem, chciałem się już pożegnać (owocnego weekendu!), ale po namyśle, wstawiłem jeszcze trochę ostatnich okruchów..

A tak, bo wrażenia, w tym przede wszystkim wizualne, wzrokowe, są rodzajem pokarmu, który do życia jes potrzebny (i mądrze to zauważył G. Gurdżijew). Poza oddechem i pokarmem, który zwyczajnie nazywamy pokarmem ..
I dużo zależy od tego, jakiej jakości pokarm spożywamy.

Jak ktoś lubi krwiste..

No tak, jest to rodzaj diety, żywić się czyimś negatywnymi emocjami, takimi jak: lęk, strach, nienawiść.. brr..

Ma to pewne swoje dalsze konsekwencje..

Przypomnę może trochę starszych obrazków..

ten bardzo stary, z początków..
te pierwsze mają różną jakość, wahałem się, które umieszczać w przeglądzie – albumie ogólnym..póki co albumy stoją przed złożeniem, pierwszy ODOP jest, ogólny – z którego bardzo wiele się można dowiedzieć – robi się dalej, bo jest pewna przeszkoda.. – a tutaj test strony gdzie można będzie kupić wersje cyfrowe (ebooki, photobooki) – https://press.pleoroma.com
i ten stary, ale bardzo zacny.. (c) Marat Dakunin PLEOROMA 2016-2020

Ten przypomninałem nie tak dawno, jeszcze pod koniec lata, pisząc, że niekoniecznie ludzie są jedynie konsumentami w całym tym cyklu Natury..

łańcuch pokarmowy
starawy, Rzeszów
w każdym razie najgorsza postawa – jaka może być – to włożyć głowę w piasek, jak Struś, i oczekiwać, że będzie bezpiecznie..

Bo nie będzie.

No, na pewno – nie jest mądrze ignorować to, co daje się zauważyć.
Choć są siły, które bardzo, bardzo do tego zachęcają. Do ignorowania.. swojego dobra, bezpieczeństwa. W zamian za to, można tańczyć, można pracować, można covidiować..

i

tylko, żeby komuś się nie ubzdurzyło, że ta Konfedracja to jest jakaś polityczna reprezentacja, której można zaufać – nic z tych rzeczy!!!

No i tak dalej.. Miłego weekendu!

zachęcam by sobie obrazki obejrzeć większe – a nawet bardzo duże

Wszystkie obrazki można większe zobaczyć, tutaj,

a portret Pani sklepowej z bliska – Tutaj.

Trzymajcie się, mali przedsiębiorcy!

Do usłyszenia!

Rady na czasy Zarazy (u-myślnej)

A więc, co robić?

Po pierwsze: nie słuchać bredni.

Oczywiście “koronawirus” istnieje, ale poza tym – reszta, to już preparowane bujdy. Mało kto wie (szkoda) jak łatwo manipulować statystyką. Mało kogo obchodzi (jeszcze większa szkoda), jak łatwo rozbudzić epidemię strachu.

Tak by the way, niektórzy to mają (tajone..) poczucie chumoru. Wszak najprościej COVID przeczytać jako skrótowiec (angielski) od COW ID czyli nie mniej ni więcej: rejestracji BYDŁA.
No, brzydko tak o społeczeństwie..

W jakim to wszystko jest celu?

M.in. w takim by upodlić i wepchnąć w zależność od państwa tych niektórych samodzielnych (np. małych przedsiębiorców). Potem kontrola nad całością społeczeństwa stanie się jeszcze łatwiejsza. Potem: beznamiętna sztuczna inteligencja i dystopia staje się .. topią. Czyli ma miejsce “tu i teraz”. Wystarczy tylko biernie poczekać.

Co do Telewizji Pleoroma – jest skromnie, 50 subskrypcji.

Spragnionym ciekawostek podrzucę taką zabawę: proszę zoczyć link do tego skromnego kanału

https://www.youtube.com/channel/UCuemRt9-fbiFVjbOXO-wILA

Ja zoczyłem już dawno. I wyszło mi, m.in.:

U C – U EM

(co, trawestując Kartezjusza wychodzi na: WIDZISZ – WIĘC JESTEŚ)

a pod koniec mamy WILA z którego już nie tak daleko do naszego..

Zamiast oglądać telewizyjne brednie radzę: zatrzymać się (a nawet cały pociąg) i przypatrzeć się chmurom.

Aha: i wystrzegać się ślepej wiary w cokolwiek.

Natenczas – Hejnał Maratacki

Natenczas Wojski

Na ten czas Woj ski

Ktoś (ona..) naprawdę się serio zastanawiała kiedyś, że bohater poematu Mickiewicza
miał na imię Natenczas a na nazwisko (szlacheckie: -ski) Wojski..

Oj..

Lepiej schowajmy zatem róg długi, cętkowany, kręty,

[a co do HOHOŁA i rogu – i zgubienia tegoż – i klątwy (takiej polskiej) i Wyspiańśkiego (któy miał astmę) – to jeszcze będzie – na razie nie uprzedzajmy – róg jest kręty jak spirala, i czasem miejsce jedno wychodzi nad drugim w tej samej pozycji..tyle, że wyżej..oho]


i pamiętajmy, że przemoc rodzi przemoc, posłuchajmy jednak Nowego Hejnału
z Wieży M-arat-ackiej.

Przywitanie z Rzeczywistością (cz. 1)

Jakie pożegnanie z bajką (tytuł ostatniego wpisu) – powinniśmy mieć jednak przede wszystkim na myśli?
Pożegnanie z naszymi przesądami materialistycznymi, naiwnymi wierzeniami, że znamy ten świat, chociażby nawet, że musi być to “co zgodne z tzw. ‘zdrowym rozsądkiem”, a pewne rzeczy czy zjawiska są i na zawsze pozostaną tylko fantazją czy wykwitem wyobraźni.
Z tym się powinniśmy pożegnać – to pewne – jeśli potrafimy zobaczyć w jaki sposób i w jakiej formie mówią do nas Znaki.

A może to?

Chyba – poza ocaleniem dziecka w sobie, jestem jednak trochę zgredem, bo mimo wszystko wolę Sośnicką.

Poza tym ona wiedziała o .. przynajmniej o tym:

https://youtu.be/g0y7p1qNv

W tym i następnym wpisie pokażę ostatnie fotografie z Aparatu (z tego aparatu, który odchodzi).

Wszystkie powyższe fot. wykonane 29 września 2020 r.

Można je w większym rozmiarze obejrzeć, jak zwykle, na serwerze Pleoromy – Tutaj.

CDN

Pożegnanie z Bajką..

Żegnamy się z podstawową, pierwszą dziewiczą fazą projektu Znaki na Niebie (Signs in the Sky) tymi oto zdjęciami z ostatnich dni (pierwszych dni jesieni) września
[wykonane chińską komórką – z chińskim wirusem oczywiście.. :-]

(bez obaw, Znaki się nie kończą.. lecz zakończył się 1 etap (jak tam pójdzie z finalizacją dokumentacji, to już się biedzimy z print-on-demand itd. – testowa zaś witryna sklepu, gdzie można będzie nabyć Znaki w formie albumów (pdf-ów) testuje się tutaj: PRESS.PLEOROMA.COM
Niestety jakaś odpłatność będzie, z tego prostego powodu, że na razie twórca musi
z czegoś żyć, a zaprzestał zajmowania się prawem 10 lat temu (i dobrze, bo co by teraz studentom powiedział, jak w oczy spojrzał?), a oszczędności prywatne (w tym spadkowe) się niestety pokończyły (i trochę, niezbyt mądrze, rozdałem :-/].

Natomiast, wspomniałem już w jednym z ostatnich wpisów, że ruszył też (chwilo w szufladzie bardziej niż pokazywany..) projekt Znaki w Drzewach (Signs in the Trees). I co to znaczy – że już cała prawie Natura ma nam coś do przekazania – to na pewno będzie ciekawe się dowiedzieć.. Nieprawdaż?

Rzeczone fotografie z komórki są do obejrzenia w większym rozmiarze (ok. 2000 px bok) tutaj.

A tutaj: znajdź Marata!

A tutaj: pewne odniesienie do Interpretacji #1

I jeszcze raz wskażemy – że komuś udało się czegoś (może nieświadomie) domyślić – tego co i ja wiem (się dowiedziałem..)

ze strony wodza Apaczy (Howhg! Powiedziałem!) http://www.acojapacze.pl/

A w następnym wpisie pokażemy ostatnie (w tym sezonie, na tym etapie, ale też w ogóle) fotografie z aparatu – gdyż aparat w zw. z zakończeniem fazy projektu a także w związku z tym co nadmieniłem wyżej (konieczności życiowe tudzież wyłożenia kasy na print-on-demand) powędruje jutro do nowego Pana (akurat Pani..:-).

Acha – i przez nie do – Patrzenie (trzeba było – choć znane – na to Popatrzeć..) – teraz dopiero wstawiłem rozwiązanie zagadki tego, co najbardziej przeszkadza w pracy Mateuszowi – wstawiłem po okładce jego cierpień – we właściwym wpisie: tutaj.

MD

Jak osiągnąć Szczęście?

Ano, właśnie, taki tytuł przyniósł mi ten ziąb końca września, gdy się ocknąłem, i przypomniałem sobie, na co to ja patrzyłem (gdzie się kiedyś, zapatrzyłem, patrzałem, tak, żę się zapatrzałem..było to ..takie wschodnie, pustynne miasto.. ale o tym kiedy indziej).

W każdym razie została mi udzielona pomoc i podpowiedź (tzn. taka – że zrozumiałem, co jest moim głównym przeszkodnikiem w pracy, i co za tym idzie – w osiągnięciu Szczęścia. A tak to już jest tutaj ułożone, że moje szczęście jest pozwiązane z Waszym, gdyż, Mateusz, jak to jest powiedziane: “Nie zazna szczęścia, póki nie uszczęśliwi innych”..
Taka to była łamigłówka..Nie mówię, że już od razu jest rozwiązana.. Ale dość solidny węzeł właśnie został rozsupłany.

To, co piszę, jest oczywiście dlatego i dla Tego (Kogoś), kto to Zrozumie (a jest taki Ktoś), natomiast tak ogólnie, to oznajmiam, że ziąb nadszedł, wczorajszy poniedziałek przekimałem, dziś znów rad bym się jakiejś radości chwycić i przyjemności by ku Szczęściu zdążać (mojemu, ale i Waszamu, jak wspomniane, bo tutaj akurat to się warunkuje.., więc:
Projekt 4-letni jest po półmetku finalizacji, a jak dalej pójdzie z finalizacją to się okaże.. Jak dzisiaj zasięgnę języka u zecera, tj. grafika, tj..muzyka..(tak, jest też on i muzykiem) tj. Dawida. I okaże się czy Blurb dalej tak nieprofesjonalny został i czy będziemy szukać bezpośrednio Amazonu..no, zobaczymy.
Tymczasem sygnalizuję, że działamy dalej. I będziemy tańczyć na finał finalizacji, być może, już niedługo, może nawet przed końcem pierwszej dekady Października.

tak, to jest z tym związane.

Ach, przez nie do patrzenie nie wstawiłem tutaj rozwiązania zagadki (znanej, ale trzeba było na to .. Popatrzeć..) – co najbardziej przeszkadza w pracy Mateuszowi -otóż to:

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem. Etiam pellentesque aliquet tellus. Phasellus pharetra nulla ac diam. Quisque semper justo at risus. Donec venenatis, turpis vel hendrerit interdum, dui ligula ultricies purus, sed posuere libero dui id orci. Nam congue, pede vitae dapibus aliquet, elit magna vulputate arcu, vel tempus metus leo non est. Etiam sit amet lectus quis est congue mollis. Phasellus congue lacus eget neque. Phasellus ornare, ante vitae consectetuer consequat, purus sapien ultricies dolor, et mollis pede metus eget nisi. Praesent sodales velit quis augue. Cras suscipit, urna at aliquam rhoncus, urna quam viverra nisi, in interdum massa nibh nec erat.

czyli:

Nie ma zatem takiego człowieka, który kocha cierpienie samo w sobie, kto by do niego dążył lub chciał go doświadczyć tylko dlatego, że jest to cierpienie, a dlatego, że czasami zdarzają się takie okoliczności, w których to cierpienie może doprowadzić go do jakiejś wielkiej przyjemności. Dając przykład banalny: któż z nas kiedyś nie podejmował się trudnego wysiłku fizycznego, mając na względzie uzyskanie z tego korzyści? Kto ma jakiekolwiek prawo obwiniać człowieka, który wybiera przyjemność nie wiążącą się z przykrymi konsekwencjami, albo tego, kto unika takiego cierpienia, które nie prowadzi do przyjemności?” (Dalej: „jednocześnie potępiamy ze słusznym oburzeniem i czujemy niechęć do ludzi, którzy są tak owładnięci urokami nietrwałej przyjemności, tak zaślepieni jej pragnieniem, że nie dostrzegają, iż następstwem ich postępowania będą z pewnością cierpienie i trudności.”)

przesłane (nieświadomie, Nie-Boże) przez pewną Czarownicę z Poznania, a zachowane, bo przepowiednia przez nią jednak Prawdę rzekła.. [fragment dzieła art. to już dtcptf.]
teraz trzeba trochę Wody, by się obmyć z tego, co nieczyste (jak wyżej – choćby dlatego, że do przemycenia Prawdy przepowiedni używa się ..cz..z P..z .itd.}
I tutaj sobie przypominamy i dyscyplinujemy: Wolność, a contrario – ale także, że: nie warto rzucać pereł przed Wieprze.
Marcin mi w wytrwaniu w czystości pomoże hehe..
Pod czujnymi rozumnymi oczami Lwów
No, właśnie o to chodziło – i za tą pomoc dziękuję – temu Panu A co

No, kto zrozumiał – to zrozumiał, To i dobrze, A ja do pracy – i do finalizacji!

na ulicy w Jerozolimie, styczeń 2019, Marat Dakunin (c) fot.

A w skrócie to, co symbolizuje ułożenie palców (dłoni) Anioła (Człowieka) można określić tak:

Najpierw ROBOTA!

Później Radocha!

Pamiętaj co Pierwsze!

!

M

*

6-9-6

No więc, finanse i moc i takie tam – wrzesień mamy piękny tego roku, tymczasem, jak wspominałem, trwają prace poza “sieciowe” nad publikacjami, dlatego tutaj występuje dłuższa przerwa.

Obiecałem jednak coś w tzw. międzyczasie (time-in-be-tween?) wrzucić..

Czas bycia pomiędzy? – tu się chwilę zadumałem..

Proszę – jeśli ktoś nie widział, odżałować 10 minut ze swojego Czasu Życia, na tą krótką impresję z młodości i dojrzewania do dorosłości.. a nawet i z melancholii z tym związanej..melancholii miłości.

Dziękuję.

Co mogę – tymczasem (?) dalej podać?

No, taki choćby, amatorski – klip, przedstawiający ruchome chmury.

TCHM..

Można też zoczyć (zauwaużyć, znaczy się), że Drzwo także okiem śledzi wydarzenia i chmury, zatem pareidolia się rozciąga nie tylko na chmury i niebo ale i drzewa i liście, zatem na cała już prawie Naturę..

Z czego Wnioski należy czerpać..

Z poważaniem

Marat (Mateusz D.) Dakunin

i pozdrowienia

dla profesora Arka

Kiedy wspominam moją znajomość z profesorem Arkadiuszem Jadczykiem oraz to, jak on podchodzi do kwesti wiary i jej stosunku do nauki, przychodzi mi do głowy, że popularne teraz, słyszane tu i tam "Myślenie Pozytywne", "przyciągasz to o czym myślisz itd" - czy też inaczej wyrażane, ale summa summarum jest to jakiś rodzaj "WIARY, KTÓRA CZYNI CUDA", to wtedy, wydaje mi się bardzo ważne, by zaznaczyć, że:- Ta wiara ma moc czynienia cudów, gdy jest w zgodzie z obserwacją obiektywnego świata i wynika z tego jak widzimy i doceniamy naturę w okół nas - wtedy idziemy ręka w rękę z Bogiem i rzeczywiście możemy przenosić góry!Jeśli wiara - jest oderwana od szacunku dla obserwacji Innego, tego co w okół Nas, jeśli bazuje na uprzedzeniu, przesądzie, micie (źle pojętym, wykrzywionym), często tam, gdzie się przesądu nie spodziewamy - w nauce, tak, tak! - to wtedy sprowadza nie cud, a nieszczęście!

Informacje, Opóźnienia, Strona Pleoroma.com, Strona Znaki na Niebie (Signsinthesky.net) itd.

Zamiast kolejny raz przepraszać (!?) za opóźnienie, może lepiej będzie (i sensowniej) gdy po prostu wyjaśnie, skąd opóźnienia się biorą.

Pierwsza przyczyna jest prozaiczna – wszystko robię sam (póki co nie pojawił się, nie został “zesłany” / spotkany żaden współpracownik, który mógłby odciążyć z choćby częścią projektów – a robione są też takie, których zupełnie nie widać – nic z nich nie jest pokazywane, dopóki nie zostaną ukończone) – i trudno wyrobić czasowo.

Drugi powód jest taki, że w zasadzie cały czas nie jestem sam pewien i się waham – jakie informacje podane teraz, bezpośrednio i bez owijania w bawełnę, tudzież metaforyzowania, mogą być naprawdę pomocne dla Szerokiego grona Odbiorców, a jakie raczej mogą, przynajmniej na tym etapie jeszcze, zaszkodzić, zrazić..
Tutaj niestety, niewiele mam wskazówek, bo pytania, komentarze czy sugestie – tak tutaj na blogu, czy gdzie indziej (jak choćby w grupie “Znaki na Niebie” czy na profilu FB Marata Dakunina, czy też na stronie fb Pleoromy) są bardzo rzadkie..

Przypomnę jeszcze może link do kanału PLEOROMA na YouTube – jest tam już w tej chwili kilka chyba bardzo ciekawych klipów i filmów!

Sam jednak liczę też, że wnet się coś mi na tyle wyjaśni, że już nie będę się co do tego wahał.. – w każdym razie wiem, że potrzebna jest cierpliwość.
Cierpliwość, wytrwałość jest bardzo ważna.

Przepraszam (jednak) zatem (także siebie) za opóźnienia – i myślę, już bez podawania kolejnych konkretnych dat, że jednak – do końca Sierpnia, .. być może do końca lata kalendarzowego wypełnię już te obowiązki, także co do zakresu podstawowej informacji.
Na stronie Pleoroma nie chcę publikować informacji i danych cząstkowych, jak tutaj dzieje się w danych wpisach (na blogu – bl8g.pl), chciałbym od razu – jeśli zapowiem, że strona (www.pleoroma.com) już działa – by były na niej przynajmniej podstawowe wiadomości, ale z całego spektrum zagadnień, które chciałem poruszyć, by była to już informacja podstawowa, ale kompletna.

Z najbliższych dniach opowiem może trochę o pracach, które są póki co niewidoczne (na tyle, by nie zapeszyć) a także poruszę może tutaj pewnien istotny wątek informacyjny, a będzie to wątek dotyczący ODŻYWIANIA SIĘ (nie chodzi tutaj o dywagacje na temat właściwej diety..).

Nie wiem – czy ktoś z Was (na pewno) zauważył, że dość często w “znakach na niebie”, czyli w układach chmur itd. pojawia się motyw “zjadania”, “jedzenie” – połykania, otwartych, wyszczerzonych “gęb”, pysków itp.
Tak więc właśnie ten wątek poruszę – i podam kilka istotnych i ważnych informacji na ten temat.

Tymczasem, jeśli tylko Ktokolwiek miałby jakieś pytania, sugestie (czy zażalenia) i krytykę – będę bardzo wdzięczny za przekazanie ich – najprościej chyba – tutaj, w komentarzu (nie trzeba się do tego logować, a dane można podać anonimowe..).

M