Rady na czasy Zarazy (u-myślnej)

A więc, co robić?

Po pierwsze: nie słuchać bredni.

Oczywiście “koronawirus” istnieje, ale poza tym – reszta, to już preparowane bujdy. Mało kto wie (szkoda) jak łatwo manipulować statystyką. Mało kogo obchodzi (jeszcze większa szkoda), jak łatwo rozbudzić epidemię strachu.

Tak by the way, niektórzy to mają (tajone..) poczucie chumoru. Wszak najprościej COVID przeczytać jako skrótowiec (angielski) od COW ID czyli nie mniej ni więcej: rejestracji BYDŁA.
No, brzydko tak o społeczeństwie..

W jakim to wszystko jest celu?

M.in. w takim by upodlić i wepchnąć w zależność od państwa tych niektórych samodzielnych (np. małych przedsiębiorców). Potem kontrola nad całością społeczeństwa stanie się jeszcze łatwiejsza. Potem: beznamiętna sztuczna inteligencja i dystopia staje się .. topią. Czyli ma miejsce “tu i teraz”. Wystarczy tylko biernie poczekać.

Co do Telewizji Pleoroma – jest skromnie, 50 subskrypcji.

Spragnionym ciekawostek podrzucę taką zabawę: proszę zoczyć link do tego skromnego kanału

https://www.youtube.com/channel/UCuemRt9-fbiFVjbOXO-wILA

Ja zoczyłem już dawno. I wyszło mi, m.in.:

U C – U EM

(co, trawestując Kartezjusza wychodzi na: WIDZISZ – WIĘC JESTEŚ)

a pod koniec mamy WILA z którego już nie tak daleko do naszego..

Zamiast oglądać telewizyjne brednie radzę: zatrzymać się (a nawet cały pociąg) i przypatrzeć się chmurom.

Aha: i wystrzegać się ślepej wiary w cokolwiek.

6-9-6

No więc, finanse i moc i takie tam – wrzesień mamy piękny tego roku, tymczasem, jak wspominałem, trwają prace poza “sieciowe” nad publikacjami, dlatego tutaj występuje dłuższa przerwa.

Obiecałem jednak coś w tzw. międzyczasie (time-in-be-tween?) wrzucić..

Czas bycia pomiędzy? – tu się chwilę zadumałem..

Proszę – jeśli ktoś nie widział, odżałować 10 minut ze swojego Czasu Życia, na tą krótką impresję z młodości i dojrzewania do dorosłości.. a nawet i z melancholii z tym związanej..melancholii miłości.

Dziękuję.

Co mogę – tymczasem (?) dalej podać?

No, taki choćby, amatorski – klip, przedstawiający ruchome chmury.

TCHM..

Można też zoczyć (zauwaużyć, znaczy się), że Drzwo także okiem śledzi wydarzenia i chmury, zatem pareidolia się rozciąga nie tylko na chmury i niebo ale i drzewa i liście, zatem na cała już prawie Naturę..

Z czego Wnioski należy czerpać..

Z poważaniem

Marat (Mateusz D.) Dakunin

i pozdrowienia

dla profesora Arka

Kiedy wspominam moją znajomość z profesorem Arkadiuszem Jadczykiem oraz to, jak on podchodzi do kwesti wiary i jej stosunku do nauki, przychodzi mi do głowy, że popularne teraz, słyszane tu i tam "Myślenie Pozytywne", "przyciągasz to o czym myślisz itd" - czy też inaczej wyrażane, ale summa summarum jest to jakiś rodzaj "WIARY, KTÓRA CZYNI CUDA", to wtedy, wydaje mi się bardzo ważne, by zaznaczyć, że:- Ta wiara ma moc czynienia cudów, gdy jest w zgodzie z obserwacją obiektywnego świata i wynika z tego jak widzimy i doceniamy naturę w okół nas - wtedy idziemy ręka w rękę z Bogiem i rzeczywiście możemy przenosić góry!Jeśli wiara - jest oderwana od szacunku dla obserwacji Innego, tego co w okół Nas, jeśli bazuje na uprzedzeniu, przesądzie, micie (źle pojętym, wykrzywionym), często tam, gdzie się przesądu nie spodziewamy - w nauce, tak, tak! - to wtedy sprowadza nie cud, a nieszczęście!

Po powrocie z Pragi – Dźwięk, Światło i Morze Tematów

Wróciłem już kilka dni temu, ale..
nie mogłem jakoś nic tutaj – na bl8gu ogólnym, napisać.
Nie dlatego, że tematów brak, przeciwnie – nadmiar.
A dodatkowo – bardzo ważnych. I nie wiadomo do końca które najważniejsze, a te
ważne też nie wiem do końca jak przedstawić, by były jako tako zrozumiałe, nie tylko
dla mnie (a część nawet dla mnie nie jest jeszcze zupełnie zrozumiała, niejako się dopiero poczyna rozumieć..rozkminiać. Przeżyte, zobaczone, uwidziane, unaocznione – analizować, wnioskować, układać w myśli.

A i jeszcze tego się dowiedziałem, że być może dżwięk nawet wyprzedzał światło!

O co tutaj chodzi? Zgoła nie o proste fizyczne relacje, bo wiadomo, że najpierw jest błysk, a potem dźwięczy grzmot. Chodzi raczej o to, że: wibracja, i wypowiedział On: SŁOWO - i stało się: ŚWIATŁO! 

Coś mi się przypomina, że o Śpiewającym Słońcu – to nawet z dekadę temu coś pisałem (tak oto po raz kolejny widzę, że wszystko, czym się kiedyś zajmowałem, nawet ubocznie i przypadkowo, rzecz można, służyć ma temu, czym się zająć mam – w życiu – najważniejszym – .. i już się zajmuję…
Tak pisałem – o Zasadzie Twórczości.


I jakże o wszystkim wszystko pisać i od razu?
Nie da się tak.

Dlatego, witając się (jeśli ktoś tutaj w ogóle zagląda) zaznaczam, że jestem, i będę, i myślę, co by tutaj pożytecznego przedstawić..Ale muszę trochę wszystko uporządkować..Poza tym – przecież tyle samoistnych spraw czeka – poza tym to ogólnym tutaj gdybaniem i przestawianiem.

W każdym razie – teraz przyśpieszę, i pewne tematy, nie wiem czy najważniejsze, ale te, które może bardziej rozumiem, czy też wydaje mi się, że wiem – jak spróbować przedstawić – zasygnalizuję.

Bo ktoś mi zarzucił, pewien Filozof, że zmieścić oceanu w łyżce nie można.
Ano, nie można.
Ale ja i co innego nie robię, tylko prawie całe życie szukam odpowiedniej łyżki.
I z tego labiryntu przecież trzeba wyjść, ważniejsze to nawet by wyjść i zanieść Ludziom – to co się w Sercu jego znalazło, zabiwszy Minotaura, co samo to zabicie i walka z Minotaurem niczym jest w skali trudności, można powiedzieć, w porównaniu do tego, jak trudno teraz iść drogą powrotną, tym labiryntem, by Ludziom coś pożytecznego zanieść..

Czy jak ten filozof się był wyraził, częściowo i słusznie chyba, że nie ma dalej mostów między Atenami a Jerozolimą..
No to trzeba te mosty zbudować.
I to takie bardziej stałe, nie tylko takie tymczasowe, jakie armia idąca cudze tereny podbijać buduje, żeby przejść przez rozlewiska, a później za sobą ściąga.
Takie mosty to my pamiętamy.. i nie o takie mi chodzi.

M

Grafik więcej dodam do tego wpisu w następnych godzinach (upał w Krakowie niemiłosierny).
A następne wpisy jeszcze dziś się może uka.. zamieszczę.

Pracownia Alchemika