NCnNC – Ezoteryczna interpretacja historii budowy Wieży Babel

Powtórzmy, na czym skończyliśmy, zapowiadając przybliżenie prawdziwej
historii Wieży Babel.

mal. Pieter Bruegel de Oude

Centralna idea tej opowieści odnosi się do ludzi próbujących, za pomocą swoich zwyczajnych środków rozumienia, wiedzy – osiągnąć jakiś wyższy poziom. Takie jest znaczenie tej wieży, która została wybudowana przez ludzi.


Z tego jednak, co zostało do tej pory powiedziane, że aby osiągnąć wyższy poziom rozwoju, tak przez pojedynczego człowieka osobiście, jak przez rodzaj ludzki, ludzkość, określona wyższa wiedza, nauczanie na ten temat musi być znane i odpowiednio stosowane. Człowiek nie może po prostu, sam z siebie, przydać sobie tego duchowego wzrostu przez to, że użyje zwykłych, dostępnych mu i nie mających zakorzenienia gdzieś wyżej środków. To nie może zaprowadzić go na wyższy stopień ewolucji.


Człowiek musi zastosować się do określonego nauczania. Jego wysiłki muszą oprzeć się o tę Prawdę, o której tutaj mówimy i ta specjalna wiedza lub Prawda (ezoteryczna), na najniższym i najbardziej podstawowym poziomie jej zrozumienia, określana jest „skałą”.
Jak zobaczymy, to nie jest materiał, z którego budowana była Wieża Babel. Nie była to bynajmniej skała, ani kamień, lecz wyraźnie powiedziane jest, że użyto zupełnie czegoś innego. Czegoś, co nie pochodziło z wyższego poziomu, nie pochodziło od tych, którzy już na tym poziomie są lub byli.

Historia Wieży Babel wydaje się bardzo dziwna i nie ma wielkiego znaczenia, jeśli odbierana jest dosłownie. Zaczyna się od tego, że kiedyś, dawno temu, pod dniach Noego i Arki, wszyscy ludzie mieli wspólny język.


„I cała Ziemia mówiła jednym językiem i jedną mową” (Ks. Rodzaju, XI, 1)

“Pomieszanie języków” mal. Gustave Doré

Wtedy, jak jest napisane, ludzie nadeszli „ze Wschodu” (co znaczy: od Prawdy).

“Wschód” kojarzony jest z Duchowością, kulturą i spuścizną niematerialną, po dziś dzień.

[Może być to rozumiane, że tam, skąd przyszli – nie musi chodzić tutaj o następstwo geograficzne, ale także czasowe czy po prostu cywilizacyjne – istniała jeszcze i była dostępna ta Prawda, o której mówimy. Może być to też rozumiane jako wskazanie o bardziej negatywnym wydźwięku – nadeszli „ze Wschodu” tj. „od Prawdy”, czyli prawdę opuścili, porzucili ją, stracili z nią kontakt].

Ludzie ze Wschodu przybyli na równiny i zaczęli rozmyślać i planować wybudowanie wieży, która mogłaby sięgnąć Nieba.
Zwróćmy uwagę na dalszy szczegółowy ciąg tej historii:

„I mieli oni cegły w miejsce skały (kamienia) i szlam (muł) zamiast zaprawy. I mówili: – Chodźmy, zbudujmy miasto i wieżę, której wierzchołek może sięgnąć nieba..”.

Nadeszli ze Wschodu i do budowy mieli tylko cegły – rzecz wytworzoną przez samego człowieka – a nie skałę czy kamień. Wschód, jak już zostało napomknięte, w odwiecznym języku reprezentuje źródło prawdy ezoterycznej. Zeszli oni na równiny
– to jest, zstąpili w dół w wyższego poziomu – mimo tego, myśleli, że są w stanie stworzyć coś należącego do tego wyższego poziomu i porządku, nie posiadając już wiedzy i materiałów, które byłyby do tego zdatne.

Tak więc zaczęli budować wieżę – to jest myśleli, że mogą, tylko z własnych idei
i umysłów – nawiązać kontakt i osiągnąć najwyższy poziom, nazywany tutaj Niebem
(i podobnie określany w Nowym Testamencie). Niebo – odnosi się zatem do wyższego poziomu człowieka, Ziemia zaś do zwyczajnego człowieka, człowieka w stanie naturalnym.

Ludzie zaczęli więc budować z tym, co sami mieli, ale wyraźnie zostało zapisane,
że w miejsce skały lub kamienia mieli tylko cegły i tylko muł zamiast solidnej zaprawy.

Wyższy poziom nie może zostać zrozumiany przez niższy. Człowiek na wyższym poziomie rozwoju nie może być zrozumiany przez tego, który trwa na niższym. Człowiek, taki jakim jest, nie może osiągnąć wyższego poziomu zanim nie wejdzie
w kontakt z wiedzą, nazywaną Prawdą, która może go do tego wyższego poziomu doprowadzić. Tak więc budowa wieży skazana była na porażkę.

W ten dziwny sposób, w jaki odwieczny język przedstawia rzeczy, wygląda to tak, jakby Bóg sprzeciwił się ludzkim planom, i zazdrośnie je pokrzyżował. Ale aby zrozumieć prawdziwe znaczenia należy patrzeć głębiej.
To człowiek popełnił błąd, nie Bóg. Człowiek próbował wznieść się wyżej dzięki swej zwyczajnej wiedzy, wytworzonej i zgromadzonej tylko przez niego samego i ta nazwana jest tutaj cegłą czy mułem (szlamem).

 Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. 
I mówili jeden do drugiego: «Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu». A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: «Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi». 
A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!» 
W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi2. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi. 
[za Biblią Tysiąclecia]

Jest jednak bardzo trudnym to wszystko zrozumieć, gdy rzeczy bierze się dosłownie. Możemy zgodzić się z tym, że jeśli inżynier zbuduje jakąś część silnika, która jest błędnie obmierzona lub też zbudowana z niewłaściwego materiału, jego silnik nie będzie działał prawidłowo. Człowiek może wtedy powiedzieć: „To wina Boga!”. To nie tak, że Bóg reaguje – sprzeciwia się lub karze – to życzenie, prośba, zamierzenie człowieka jest wadliwe i co za tym idzie odpowiedź nie będzie taka, jakiej człowiek oczekuje. Odpowiedź następuje zgodnie z jakością przedstawionego życzenia. I to jest „Bóg” czy też, jeśli się woli, Wszechświat, który studiuje nauka.

 [Odpowiedź następuje zgodnie z jakością przedstawionego życzenia]
Dodatkowa rada od Marata Dakunina: warto o tym pamiętać, gdy np. chcemy podpowiedzi - korzystając z synchroniczności - w jakiejś ważnej życiowej sprawie.
Moim zdaniem, skonstruowanie właściwego, precyzyjnego, jednoznacznie mogącego być zrozumianym i ocenionym (gdy np. pyta się o wskazanie alternatywy) - jest kluczowe. Złe, nieprecyzyjne, mylące, dwuznaczne, wieloznacznie rozstrzygalne pytanie - a podpowiedź nie tylko będzie bezwartościowa, ale może okazać się też i szkodliwa, gdy jej zawierzymy.. i się na tym przejedziemy. A wina przecież jest od początku wtedy po naszej stronie wg. zasady Odpowiedź następuje zgodnie z jakością przedstawionego pytania.
Dodatkowa rada ode mnie: warto pamiętać, że należy pytać - jeśli mamy na myśli swoje "dobro" - jedynie o dobro najwyższe rozumiane jako dobro naszej Duszy (i tylko na tak rozumiane odpowiedź będzie najwyższej jakości od czynników dla nas życzliwych).
To, że dobro Duszy wcale nie oznacza to samo, co coś, co wydaje nam się w krótszym terminie dla nas przyjemniejsze, wygodniejsze lub nawet "moralnie słuszniejsze" - jest rzeczą oczywistą.
Jako ciekawostkę dodam, że pewien profesor fizyki korzysta (jedynie w poważniejszych sprawach) z podpowiedzi, która daje starożytna chińska Księga Przemian (jak wróżyć korzystająć z I-Cing opracowań powszechnie dostępnych w bród).

Niewłaściwa prośba wywołuje niewłaściwą odpowiedź.
Ale tak naprawdę nie jest to niewłaściwa odpowiedź ale dokładnie taka odpowiedź, jaka musiała paść biorąc pod uwagę daną treść i formę życzenia.
Przypowieść o Wieży Babel jest tego dobrą ilustracją.
Człowiek zaczął budować wieżę z cegieł i mułu zamiast z kamienia i zaprawy.
A Bóg odpowiedział: –
No, tak nie można.

Do usłyszenia (bardzo niedługo!).

Poczucie humoru jest boską cechą.

Please follow and like us:
error0

Nowy Człowiek na Nowe Czasy – Odc. 10

Zapowiadałem, że obowiązek każe (ale to jest taki obowiązek, który jest zgodny z prawdziwym “Ja”, więc się go raźno wykonuje, a nie pozornie..) przedstawić następną cześć z naszego omówienia psychologicznego znaczenia przypowieści ewangelicznych, więc to czynię.

Na określenie Prawdy w pismach ezoterycznych zawartych w Starym i Nowym Testamencie stosowane są różne słowa. Poprzednio było dużo na temat “wody”. „Woda” nie jest jedynym rodzajem obrazowania reprezentującego ten rodzaj prawdy, jaki nas interesuje. W odwiecznym języku także „skała” i „wino” oznaczają tego rodzaju Prawdę, ale w innej skali znaczeniowej.

Skała (kamień, ang. stone) ma oddawać najbardziej zewnętrzny i literalny rodzaj prawdy ezoterycznej. To pojęcie mówi o Prawdzie w jej najmniej elastycznej formie. Przykładowo, przykazania zostały zapisany na kamiennych tablicach.
Musimy zrozumieć, że prawda o możliwym rozwoju człowieka musi oprzeć się na odpowiednio solidnych i trwałych podstawach, przynajmniej dla tych, którzy są niezdolni do dostrzeżenia jakiegokolwiek głębszego znaczenia.

Omówimy pokrótce niezwykłą historię Wieży Babel, zapisaną w Księdze Rodzaju. Centralna idea tej opowieści odnosi się do ludzi próbujących, za pomocą swoich zwyczajnych środków rozumienia, wiedzy – osiągnąć jakiś wyższy poziom. Takie jest znaczenie tej wieży, która została wybudowana przez ludzi.
Z tego jednak, co zostało do tej pory powiedziane, że aby osiągnąć wyższy poziom rozwoju, tak przez pojedynczego człowieka osobiście, jak przez rodzaj ludzki, ludzkość, określona wyższa wiedza, nauczanie na ten temat musi być znane i odpowiednio stosowane. Człowiek nie może po prostu, sam z siebie, przydać sobie tego duchowego wzrostu przez to, że użyje zwykłych, dostępnych mu i nie mających zakorzenienia gdzieś wyżej środków. To nie może zaprowadzić go na wyższy stopień ewolucji. Musi zastosować się do określonego nauczania. Jego wysiłki muszą oprzeć się o tę Prawdę, o której tutaj mówimy i ta specjalna wiedza lub Prawda (ezoteryczna), na najniższym
i najbardziej podstawowym poziomie jej zrozumienia, określana jest „skałą”.

Jak zobaczymy, to nie jest materiał, z którego budowana była Wieża Babel.
Nie była to bynajmniej skała, ani kamień, lecz wyraźnie powiedziane jest, że użyto zupełnie czegoś innego.
Czegoś, co nie pochodziło z wyższego poziomu, nie pochodziło od tych, którzy już na tym poziomie są lub byli.

Skały na Półwyspie Synaj (fot. jak zawsze tutaj – Marat Dakunin)

Tym sposobem zapowiedziałem, że będziemy się teraz zajmować, i to dość szczegółowo Wieżą Babel.
Pomyśli ktoś: oj, przecież wszystko już na ten temat chyba powiedziano, a i wymalowano! (wszystkim chyba kojarzy się znane arcydzieło malarstwa malarza B. – i to, jak on tę wieżę przedstawił, często mamy przed oczami).
A może jednak nie wszystko – i nie to, co może się przydać, co nie utraciło aktualności?
Więc opowiemy historię tej wieży raz jeszcze..


W następnym odcinku, a może i dwóch.

Please follow and like us:
error0