Interludium (nie czytać)

Tak się często gęsto tutaj sumituję, pisząc co piszę, i nie tylko, ale muszę Wam powiedzieć, o Wy niecni Goście, którzy mimo jasnego ostrzeżenia by tego nie czytać
(i co się rozumie oczywiście także: nie wchodzić, nie oglądać itd.) – jednak czytacie, weszliście i oglądacie..

Wbrew temu co się dawniej mawiało i co się dalej nierzadko mawia, że ciekawość wiedzie do piekła, mówię ja Wam, a gdy ja mówię, zaprawdę powiadam Wam, nie tylko ja mówię; a może nawet ja zgoła nic nie mówię...
 W najbliższych Czasach Proroków i Znaków nie zabraknie, więc trzeba uważać i czy aby się jest pod dobrymi skrzydłami! I nie na słowie tylko polegać, ale na tym co przynosi
i jak się w czasie z ludźmi obchodzi. 

Albowiem

BŁOGOSŁAWIONA JEST CIEKAWOŚĆ !

I gdy ostrzegani jesteście: – O to pytać nie należy, albo: – Tego sprawdzać się nie godzi, bo to pewne i święte, albo inne takie kwiatki,

a nie słuchacie – i Wy błogosławieni jesteście!

Zaprawdę powiadam Wam – bądźcie jak dzieci w ciekawości niecierpliwej i nieustającej!

Bądźcie ciekawscy jak KOTY!

Im bardziej co dogmatycznie wyniosłe i im wyżej wisi – tym celniej trącajcie łapką by sprawdzić na jakiej nici zawieszone i gdzie ta nić prowadzi.

Albowiem nie jest sztuką wejść do Labiryntu i zabić Minotaura,

sztuką jest z niego wyjść – na powrót – i dotrzeć do Ludzi z tym, co się im niesie.

Taka dola.

(PS. Ciekawe, kiedy Żydzi się dowiedzą, że nie są żadnym Boga narodem wybranym..
Ulubioną rasą Stwórcy są koty!)

rys. Bogusław Polch
już tu jesteśmy

z sieci..

w Pradze..
15.VII.2019 r.

pozdrawiam! M

Please follow and like us:
error0

A nad Nami

Tymczasem nad nami piękne letnie niebo.

Kiedyś nawet ludzie uważali zjawiska na niebie, nawet takie ulotne jak kształty chmur i to co razem ze światłem one są w stanie wyobrazić (a człowiekowi się skojarzyć) za Znaki, za proroctwa.

Tak podaje choćby słownik:

Clouds – There are two principal aspects to cloud-symbolism: on the one
hand they are related to the symbolism of mist, signifying the intermediate world between the formal and the non-formal; and on the other hand they are associated with the ‘Upper Waters’—the realm of the antique Neptune.
The former aspect of the cloud is symbolic of forms as phenomena and appearance, always in a state of metamorphosis, which obscure the immutable quality of higher truth. The second aspect of clouds reveals their family connexion with fertility-symbolism and their analogous relationship with all that is destined to bring fecundity. Hence the fact that ancient Christian symbolism interprets the cloud as synonymous with the prophet, since prophecies are an occult source of fertilization, celestial in origin.
Hence also the conclusion of Bachelard that the cloud should be taken as a symbolic messenger.
[A Dictionary of Symbols, J.E.Cirlot, Second Edition, pp. 51-52]

Chyba każdy zrozumiał.. Toć to prosty angielski .. no i są jeszcze te automatyczne translatory. A jeśli nie, lub chciałby zapytać: zawsze można w komentarzu.

No to, skoro tak, to może jakaś Opatrzność jednak nad nami czuwa?

Czasem nawet ta opatrzność daje znać, że z Miłością coś wspólnego ma..
bo mi się tak wydaje, ale takie coś co wygląda jak Serco-Skrzydło to też tradycyjnie był znak niejakich Serafinów..

Ostatnio nawet, w tej fali upałów, które teraz trochę złagodniały, zasygnalizowano jakby, że piekło zamarza i diabeł ucieka, przed lodowym chmurek podmuchem..

zobacz w większym formacie tutaj

Na niebie też różną zwierzynę, kto chce, może wypatrzeć..

I światło w Nasze Serca wlewa ukojenie..

A ten niedobry smok, rozsiadł się na całym złocie!

zobacz większe tutaj

Ale idzie Nowe i na nowo Przychodzi:

Please follow and like us:
error0

Gdy Lwa nie ma w trawie harce

Dwa tygodnie temu wybrałem się do Wiednia.

W centrum trwała akurat Parada Równości (czy też Miłości) – na bogato..

Odwiedziłem m.in. budynek Theresianum, słynnej XVIII i XIX wiecznej szkoły dla arystokracji Cesarstwa Austro-Węgierskiego, do której uczęszczał mój dziadek Antonii (ojciec ojca). Mam w planach popularyzację pewnej historii z barwnego życia dziadka, dość bogatej psychologicznie i ciekawej faktograficznie, z wątkiem relacji polsko – żydowskich (Dziadek przyczynił się do uratowania wielu żyć podczas II Wojny Światowej).
Historię tę streściłem w formie dwóch miniatur literackich, które aż się proszą formą dramaturgiczną np. o sfilmowanie. Opisałem to na prostej amatorskiej stronie i mam w planach samodzielną realizację fabularyzowanego dokumentu, jeszcze w tym roku.. w najbliższym czasie zaś umieszczę propozycję wsparcia i udziału w tym przedsięwzięciu na którymś z serwisów crowdfundingowych (słyszałem, że Patronite blokuje co bardziej oryginalne i kontrowersyjne dla pewnych gremiów realizacje).

Kto ciekaw, zapraszam do odwiedzenia – strona znajduje się pod adresem http://filosemita.pl

Wróciwszy ze stolicy Austrii, popołudniem, zauważyłem, że Ktosik (Cosik) akurat pod moim blokiem, dokładnie prawie pod moim pionem klatki i poniżej mojego balkonu, wymalował skręcając trawę taki oto znak
(słynne znaki w zbożu nazywa się najczęściej: crop circle.)

(zdjęcia lekko podkontrastowałem aby uwydatnić powstałe z pozaginanej i poskręcanej trawy zarysy)

Z tego, co słyszałem, pewne z głośnych “crop circles” są robione przez dowcipnisiów i ewidentnie są dziełem człowieka, inne zaś jednak, poza niesłychanie precyzyjną i frapująca konstrukcją, mają tą cechę, że końce pozginanego zboża wykazuje określone promieniowanie.. to już ciężej możliwe do wykonania przez zwykłych kawalarzy.
Czy ten “mój” znak w trawie (na placyku zabaw pod moimi oknami i balkonem) też promieniuje? Nie mam odpowiedniej aparatury, żeby to sprawdzić.
Zszedłem jednak zrobić też kilka fotografii z bliska.

Najlepiej jednak oglądać tę “robotę” z góry, z balkonu, na pewnym zbliżeniu, wtedy można dostrzec w całości pewien.. no tak, znak.

Coś widzicie? I co? 🙂

Ja coś widzę..
Nawet już chyba wiem mniej więcej co..
Coś takiego:

A co to takiego?
Ktoś wie?

Ja, przyznam się, od razu to nie byłem pewien – nie bardzo wiedziałem, tylko, że mi się z czymś kojarzył.

A z czym i do czego doszedłem ..
i jaki to może mieć kontekst..
O tym następnym razem, niekoniecznie jednak w następnym odcinku,
W następnym odcinku bezpośrednio po tym bowiem wypadałoby zamieścić coś z obiecanej parafrazy…

Tymczasem!

Marat Dakunin (Mateusz)

Please follow and like us:
error0