Ten, kto widzi, nie ma powodu do strachu!

Ten, kto widzi, dostrzega, jest czujny – jest w korzystnym położeniu. Odbiera informacje, znaki, jeśli są ostrzegawcze – to spełniają swoje funkcje, właśnie przez to, że alarmują.

O wiele lepiej jest widzieć- niż nie widzieć.

O wiele lepiej jest “się przejąć” niż “olać”, “nic nie poczuć”, nie zauważyć.

Ci, którzy widzą i przywiązują do tego wagę – będą potrafili się obronić!

Informacja, wiedza, widzenie tego co ważne (nawet wśród zwyczajnego wydawałoby się – nieba, okoliczności, codziennego otoczenia) – OCHRANIA!

Ignorowanie tego, banalizowanie, wyśmiewanie, olewanie – to przyczynia się do ignorancji – i stwarza zagrożenie – takiej postawy się właśnie należy wystrzegać!

Pod wpisem krytykującym postawę przysłowiowego Strusia (tutaj)

pojawił się komentarz, Anonima:

“Ludzie w obecnych czasach są tak zabiegani, napędzani ak trybiki, że ukąszenie w kuper staje się w tej sytuacji mało odczuwalne…nie każdy czy to ze zmęczenia czy ogłupienia pędem spojrzy na drzewo czy niebo.Staram się nie ulegać tej machinie chaosu ,to pozwala na dostrzeganiu tego co niewidzialne, ale i tak największą ochroną przed złem jest dla mnie Duch Święty. To, że człowiek widzi nie oznacza ochrony przed złem…”

Dziękuję bardzo za komentarz!

Tak, zgadzam się, to, że się widzi, nie oznacza automatycznie ochrony przed Złem!

Ale – to chyba pierwszy warunek tego, by można w ogóle jakąś obronę powziąć, by się przygotować.. Trzeba najpierw cokolwiek się dowiedzieć, jakiekolwiek zagrożenie zobaczyć, prawda?

A jak postąpiłby Duch Święty, gdyby chciał nas ostrzec?

Czy – jeśli wszystko może – nie mógłby – choćby ostrzegać nas przez znaki w chmurach?

Co jest symbolem Ducha Świętego?

Gdy pewnego ranka bardzo się trapiłem, wyszedłem na schody od tyłu domu, i przypadkiem – gdy robiłem zdjęcie – lecący ptak (gołąb?) zawiesił się w tym samym ułamku sekundy w takiej pozie – z wypiętą piersią.
Na tej fotografii być może wyraźniej widać w tle – symbol Opatrzności
tutaj zaś, pojawia się, wg mnie, także symbol Serafinów

Fotografie są do obejrzenia w większym rozmiarze – tutaj:

Duch w Niebiosach

Ostatnia fotografia w jeszcze większym rozmiarze – można zobaczyć Tutaj.

8 odpowiedzi na “Ten, kto widzi, nie ma powodu do strachu!”

  1. Ciekawe. Pamiętam, że w dniu 28.08.2019 widziałam na niebie taniec aniołów. To było coś pięknego. Dwie warstwy chmur: w tle takie zwykłe niebo z chmurami, które niewiele się posuwały leniwie, a z przodu… taniec, ulatywanie, igranie anielskich kształtów!

    pozdrawiam

    1. zawsze warto byc spostrzegawczym, szczególnie gdy się Jakieś znaczenia napraszają i zasłaniają inne

    2. ixos, greckie – jemioła tj. jemiołowy ptak ixion lub ixios, łacińskie – nieznany ptak, być może sęp

      Dolina Issy – powieść Czesława Miłosza wydana w 1955 w Paryżu

      Film psychologiczny w ktòrym występuje pòł mityczna rzeka Issa

      Bitwa pod Issos – Persja przestała być potęgą morską, gdyż straciła dostęp do Morza Śródziemnego.
      Macedonia zdobyła Syrię, północną Mezopotamię, Palestynę oraz – w następnym roku – Egipt.

      Czasami na niebie widać cyfry rzymskie
      np. X albo IX.

      1. Czy tego typu kształty – dosłowne – nie kłócą się z samą istotą tej metamorficznej płynącej materii –
        jeśli przywołać profetyczną rolę “chmur” – to główną siłą jest tutaj właśnie ta wzmocniona “płynność”, “wielość punktów patrzenia”, “zmienność form”,
        “przekształcalność”. Wyświetlanie nazbyt stałej i jednoznacznej struktury (jak choćby słowo, zdanie, itd.) językowej byłoby podejrzane…
        Choć tego często się oczekuje, jednoznaczności.. Ale cała natura komunikacji, informacji, znaków – ze sfery ducha – od wieków – jest dokładnie
        odwrotna. Bazuje na niejednoznacznościach, otwartości, płynności, zmienności, zapośredniczaniu (symbol, angelologia).

Leave a Reply